„Malowanki Szamanki”
Inspirowane malowankami Pani Beaty Pawlikowskiej
„Żyrafa Afrykańska”
Właśnie zagląda do Państwa,
Słodka Żyrafa Afrykańska.
Spójrzcie na nią wzruszenie,
Jakie z Żyrafy jest piękne stworzenie!
Ma nogi smukłe, strzeliste,
Jak na nich kołysze się ślicznie!
Jej szyja, tak długa i wiotka,
Prawdziwa z Żyrafy ślicznotka!
I różki, takie drobniutkie,
Na głowie Żyrafy malutkiej,
I te trzepoczące rzęsy!
Co widzą Was po raz pierwszy,
Więc mrużą oczęta Żyrafy,
Nikt inny tak nie potrafi!
28.11.2005
Szamance I Oliveczkom
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej
Seweryn Topczewski
„Foki i Latająca Ryba”
Z tego co widzę, chyba...
To Ktoś tu lata i Ktoś tu pływa.
A kiedy przyglądam się dalej,
To morskie też widzę fale;
A w falach wesołe dwie foki,
Skaczące aż pod obłoki,
Które są tak wysoko,
Że ciężko je sięgnąć fokom.
Bo foki, choć świetnie pływają,
To skrzydeł jednak nie mają.
Nie dla nich pisane latanie...
Takie Natury jest zdanie.
Lecz zaraz tuż obok fok,
Widać, że lata ktoś!
I z tego co widzę to ryba!
Tak mi się zdaje, chyba...
29.11.2005
Szamance I Oliveczkom
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej
Seweryn Topczewski
„Jesienne Żurawie”
Gdy tylko siadam przy kawie,
To widzę żurawie na trawie,
Te co żurawin korale
Z chęcią jadły by stale;
Co piórka gubią co roku,
Nim czas nadchodzi odlotów,
By z nową siłą swych skrzydeł
Latać móc jak najwyżej.
I kiedy tak siedzę przy kawie,
I widzę żurawie na trawie,
To czuję Afryki oddech
Budzący się we mnie łagodnie
I oczy widokiem ich cieszę,
Jak one też chciałbym polecieć...
30.11.2005
Szamance I Oliveczkom
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej
Seweryn Topczewski
„Randka”
Niewidzialne linie, kontury,
Po ulicy wędrują samotnie,
Spoglądają w wystaw witryny,
Poszukując wzajemnych dotknięć,
U fryzjera herbata wypita,
Ułożony zarys dokładnie,
Nawet krawat się w szafie znalazł,
By na randce wyglądać ładniej.
Teraz miejsca szukają w kawiarni,
By za ręce móc się posplatać,
By się tulić niezauważalnie,
Tak splątani do końca świata...
01.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Słoń”
Ponoć pamięć
Najlepszą ma w świecie,
Więc nie radzę
Ze Słoniem zadzierać,
Brak szacunku,
Lub jakąś zniewagę
Nosić będzie,
Choć czas świat pozmienia.
I choć duży,
To serce ma szczodre,
Przecież zwierzak
To także istota.
Życzę wszystkim
Co życie próbują
By jak Słonie
Umieli świat
Kochać...
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Wieloryb”
Ogrom wody
Nad głową
Prysznicem,
Wiatr roznosi go
W okolicę
Aż na łodzi,
Co w morze się wdziera,
Harpunników
Krew w żyłach
Aż wzbiera
Oczu swoich
Łapczywym obliczem
By za chwilę
Odebrać mu
Życie
Ja zaś prośbę
Do Panów mam
Choć zarobek
Z łowienia
Ich znam
Nie zadawać mu
Proszę ran,
W inny sposób
Da zdobyć się
Tran
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Piesi”
Tysiąc myśli
Przeróżnych przeróżnie
W głowach skrytych
Przed pracą
Po pracy
Kiedy ciała
Przez chwilę
Ich stoją
Nie strudzone
Wciąż pędzą
Przed siebie
I mieszają się
Z myśli natłokiem
Co z głów innych
Pospiesznie wychodzą
Po chodniku
Nerwowo tupią
Oczekując na
Zmianę świateł
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Dym”
Kiedy z komina
W niebo się wznosi
To próżną duszę
Pieca ogrzewa
I dobrze
Bo wtedy chętniej
Świerszcz
Za kominem
Skryty
Śpiewa
Lecz
Kiedy widzę
W Twoich oczach
Jak mgła okrutna
Gdzieś w oddali
Iskier iskrzeniem
Aż się mieni
To aż się dziwię
Czy ty palisz?
Czemu zatruwasz
Swoją duszę
Czemu zabierasz
Sercu życie?
Gdy Cię poproszę
Czy przestaniesz...
Tak w głębi serca
Marzę skrycie...
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Serce”
Czym innym można
Tak się dzielić
W nieskończoności
Jego daru?
Delikatności
I czułości
Podporą uśmiech
Sprowadzając
Przygarnąć
Wszystkie troski bliskich
Zanim odnajdą
Swoją drogę
Zawsze gotowym
I otwartym
Na to
Co innym też jest drogie
Nie oczekując
W zamian wiele
Ciesząc się tym
Że radość dało
Co inne można
Tak boleśnie zranić
By aż na wieki
Skamieniało..
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Dźwięk Nocy i Dnia”
Gwiazd szelest
Noc nam przyprowadza
Księżyca wioząc rogal
Po całym niebie
Go rozkłada
Trzymają za koniuszki oba
Jak wagi szala
Z drugiej strony
Słońce spogląda z góry
I kiedy Księżyc
Noc niebieści
Śpi sobie słodko skryte w chmury
I tak od wieków
Noc i Dzień
Symfonię swoją dla nas grają
Niczym pianisty
Dłonie dwie
Co się w klawisze zaplatają
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
„Podróż”
Od mapy
Na stole rozpostartej
Od globusa
Kręconego w obie strony
Zacząłem marzyć
O podróży
Do miejsc
Dotychczas nieznajomych
Mapy
Pozostał mi wycinek
Globus
Gdzieś w szkole się zakurzył
A ja
Co roku coraz starszy
Tak samo marzę
O podróży
I dzisiaj
Kiedy książki czytam
O miejscach pięknych
Niedostępnych
To podróż ową
W nich odbywam
Co spod Szamanki
Wyszła ręki
29.12.2005
Do ilustracji P.B.Pawlikowskiej – z dedykacją dla niej
Seweryn Topczewski
Pani Beato,
Dziękuję za inspirację
)
Spis Treści:
- Żyrafa Afrykańska
- Foki i Latająca Ryba
- Jesienne Żurawie
- Randka
- Słoń
- Wieloryb
- Piesi
- Dym
- Serce
- Dźwięk Nocy i Dnia
- Podróż