„Światło”
Mrok swym ciężarem serce me ogarnął,
Smutkiem i zwątpieniem myśli napełniając.
Rozum przepełniły grzechów nuty czarne,
Nadzieję mą całą - siłą usypiając.
Jak odurzone czyniąc wszystkie me uczucia,
W zaklętym kręgu samopotępienia.
W Duszy jak w głuszy zimy brzmiała nuta:
Że nie ma już dla niej drogi do zbawienia.
Że już utraciła wszystko co dostała,
Kiedy do siebie Pan ją dawniej wołał;
Słów Izajasza znak jej wtedy dając:
Że będzie na pustymi zawsze napojona.
Wzrok niemal ślepy sercu już wtórował
Duszy potwierdzając, że będzie wyklęty,
Bo skoro tak wielki dar Boga zmarnował;
To marny ich żywot już będzie przeklęty.
Zakopany talent wszak zgubę przynosi,
Gdy zostaje ukryty zamiast rozmnożony.
A i z tym talentem, wszystkie Ducha Dary,
Stały się jak skrzynia ze skarbem zgubionym.
Tak serce me czuło. Rozum podpowiadał,
Że za ich przyczyną nastąpił występek.
Wszak najokropniejsza to z możliwych zdrada,
Kiedy się odrzuca wszystkie Dary Święte.
Dla wygody życia. Dla świata poklasku.
Dla spokoju na co dzień, lub dla bezpieczeństwa.
Człowiek we mnie jak niedźwiedź w tym co ważne zasnął.
Nic nie pozostało z prawdziwego męstwa.
I nagle pustynia sama mnie znalazła.
Wskazała drogę do oazy życia:
Ty jesteś spragniony, przyjdź i Mnie się napij,
Przyjdź i nie przestawaj pić ze Mnie od dzisiaj.
Przyszedłem, zanurzyłem serce wraz z rozumem;
Prosząc żeby słuchał - nie analizował.
Prosząc, aby sercu dał grać własną nutę,
A Duszy z gruzów Wiary na nowo budować.
I rozbłysło Światło pośród mych ciemności,
Łzami nasączając wyschnięte oblicze.
Dłonie do modlitwy samo w górę wzniosło.
Duch Święty Nadzieją napełnił me życie.
9/12/2019
Iz 58,11
Rz 5,5
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Obmyty”
Mocą Twoją
Ducha Siłą
Wolą Ojca
Obmyty
Oczyszczony
Dłońmi kapłana
Twego pośrednika
W słowach modlitwy
I błogosławieństwa
Na ciele
Na duszy
Na duchu
Jak niewidomy żebrak
Jak głuchoniemy
Jak na noszach przyniesiony
Obmyty
Oczyszczony
22.11.2019
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Nie słowem”
Nie słowem
Lecz sercem całym
Nie słowem
Lecz z głębi siebie
Nie słowem
Lecz Mocą Ducha
Rzec chcę
Należę do Ciebie
Nie słowem
Wybrzmiałym wyrazem
Nie słowem
A życia sposobem
Nie słowem
Lecz drogi wyborem
Rzec chcę
Oddaję się Tobie
I wytrwać
By żadne me słowo
Już temu nie zaprzeczyło
By żadne ze świata echo
Mi Ciebie nie zasłoniło
Nie w słowie
Przecież ma wiara
Lecz ze słowa słuchania się bierze
Nie słowem zaufać chcę Tobie
Choć wszystkie me słuchasz
Pacierze
15/11/2019
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Nagi”
Za spojrzeniem w dal
Wykrętem się skrywam
Myśli moje jak płaszczem
Lub kocem zakrywam
Na ławki twardych deskach
Wśród innych się chowam
By dla Ciebie niewidoczna
Była moja głowa
W dłoni palów splocie
Czaję się w milczeniu
A swój cień przepycham
By się w Twym skrył cieniu
Bo rozrosło się drzewo
Owoc zakazany
Coraz nowsze przybiera
Pokuszenia stany
Za Adma i Ewy
Winą się ukrywam
I gdy tylko przechodzę
Choć nie chcę to zrywam
Więc schowałem się teraz
Zmiażdżony słabością
Przed Twym czujnym okiem
Przed Twą troskliwością
Ale Ty wiesz przecież
Co mą duszę drąży
A ja wciąż się lękam
W łasce Twej podążyć
8.11.2019
Seweryn Krzysztof Topczewski
„(Nie) Podobny ?”
Słaby
I chwiejny jak trzcina
Uległy
Grzechu naciskom
Taki jestem
Na obraz
I podobieństwo
- Wiary
Na obraz
I podobieństwo
- Nadziei
Na obraz
I podobieństwo
- Miłości
Szukam
Lecz w sobie
Nie znajduję
24.10 – 5.11.2019
Rdz 1, 26-27
Seweryn Krzysztof Topczewski
„A wszystko ….”
Ile jest warte
TU i TERAZ
Jaki jest życie sens?
To gdzie Świat biegnie
Ciągle się zmienia
Nowy wyznacza trend
Nie toleruje tego co czuję
Dla siebie chcąc tolerancji
Gwałtem próbuje
Walczyć z rozumem
Po prostu
Bez zdania racji
Sławę, pieniądze
Nad wszystko stawia
Widząc w nich sens istnienia
A życie które dopiero powstało
Wyrzuca
Jak śmieć bez znaczenia
A ja nie czuję już
Tego Świata
Który za wszystko mnie gani
Bez Niego przecież
Wszystko to marność
Marność nad marnościami
16.10.2019
Koh 2,8-11
Seweryn Krzysztof Topczewski