Kołysanka dla Księżniczki
 
  Strona startowa
  Co można tu znaleźć?
  Słowa Słowa Słowa - debiut Boże Narodzenie 2020
  BajDusie - tomik wydany : kwiecień 2022
  Rozmowa Świąteczna: 21 grudnia 2016
  Bezkres - 10.2020 - wywiad
  Wnet.fm - wywiady MiŚ
  Z Ewangelii do Serca
  => Miasto Pokoju
  => Adoratio
  => Dziesięć Słów
  => Neaniske
  => Efezjan 6, 10-20
  => Jak Dawid chcę...
  => Rok Wiary - 2013r.
  => Ufam Panu! - 2012r.
  => Siedem Dni...
  => Trzej Królowie...
  => Popiół i Duch
  => Tobie Panie śpiewać pragnę
  From the Gospel to Heart
  Świadectwa z rekolekcji
  Dziękuję Duchu Święty
  Malowanie Słowem 23.01.2015
  skrobki 2004 - 2021
  skrobki 1987 - 2002
  Skrobki - opowieści
  Wąż na Jabłoni
  Szamanka i Olivki
  Sewe Songs Book
  Księga gości
  Kontakt
  Zagadki... dla Przedszkolaka
  Prawa Autorskie
Rok Wiary - 2013r.
 
 
„Nadejście”
Opiece Twojej zawierzamy siebie,
Na Twego Syna nadejście czekając
Błękit kokardy na świecy splatamy
Twej niewinności płomień zapalając.
 
Cztery tygodnie w sercach rozważamy
Proroków słowa w Piśmie zapisane.
Te, co mówiły o Jego nadejściu.
Te, co zwiastują kolejne spotkanie.
 
I wypełniamy serca swe Pokojem,
By potrafiły odkryć w sobie Wiarę,
Która z Miłość Boga się wywodzi,
I jest Nadzieją przebywania z Panem.
 
02/12/2013
Adwent – oznacza nadejście Chrystusa
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”
 
Na drzewo, co jak dusza moja,
Dalekie od tego czym było z początku,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
 
W szatach których przepych
Próżność mą podkreślał,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
 
Wśród ludzi, których braćmi
Nie godnym jest nazywać,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
 
A On się zatrzymał przy niegodnym drzewie,
Na mą niegodność spojrzał,
I bym zszedł zawołał.
 
Z drzewa, co jak dusza moja,
Dalekie od tego czym było z początku.
I jednym słowem duszę mą uzdrowił.
 
Ew. św. Łukasza 19,1-10
15/11/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Jedenaście dni”
 
Dni jedenaście marszu pozostało,
By przyjąć od Pana Ziemię Obiecaną,
By dotrzeć do ziemi praojca Abrahama.
Zwątpienie w sercach zawładnęło wiarą.
 
Ludu, który został z niewoli wyrwany
Mocą plag na Egipt zesłanych przez Pana.
Narodu,  który został z niewoli wybawiony
W Morza Czerwonego rozstąpionych falach.
 
Przez Pana karmionego w marszu przez pustynię
Tym chlebem z nieba zsyłanym co rano,
Przepiórek dostatkiem dawanym wieczorem.
Zwątpienie w sercach zawładnęło wiarą.
 
Choć szli za Mojżeszem wiedzionym przez Pana,
Choć Pan ich chronił przed żmijowym jadem;
Kiedy zwiadowców wysłano do Kanaan,
Zwątpienie w sercach zagarnęło władzę.
 
Dni jedenaście marszu pozostało
By się osiedlić w Ziemi Obiecanej;
A lat czterdzieści lud wędrować musiał,
Bo w swym szemraniu w Boga stracił wiarę.
 
 
 
21/10/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Tylko słowo…”
 
Przez wszystkie myśli
W zazdrości zrodzone,
Przez wszystkie słowa
W gniewie powiedziane,
Przez wszystkie czyny
Co w nich uczynione,
Nie jestem godzien,
Nie jestem Mój Panie.
 
Ale wystarczy
Tylko jedno słowo,
Twojej miłości,
Twego przebaczenia,
Abym to wszystko,
Co już uczyniłem,
Zdołał naprawić
W drodze do zbawienia.
 
15-17/10/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Ósmy Dzień…”
 
Dzień Pierwszy:
Niech to będzie Ziemia, ciemna i bezładna,
Jasność Dniem się zowie, a Ciemność zaś Nocą.
Bo Jasność jest dobra.
 
Dzień Drugi:
Niech powstanie sklepienie co wody rozdzieli,
Niech to sklepienie nazywa się Niebem.
Bo ono jest dobre.
 
Dzień Trzeci:
Niech się wody zbiorą, niech się ląd pokarze,
Niechaj Ziemia wyda rośliny zielone!
Bo to wszystko jest dobre.
 
Dzień Czwarty:
Niech na Niebie zalśnią wsze ciała niebieskie,
Słońce Dzień niech wyznacza, Noc zaś Księżyc zdobi.
Bo to wszystko jest dobre.
 
Dzień Piąty:
Niech się wody zaroją we wszystko co pływa,
A ptaki latające niech zapełnią Niebo.
Bo to wszystko jest dobre.
 
Dzień Szósty:
A Ziemia niech wyda bydło i zwierzęta,
I niech człowiek powstanie, na Me podobieństwo.
Bo to wszystko jest dobre.
 
Dzień Siódmy:
Błogosławię wszystko, wszystko co stworzyłem,
A człowiek niech uświęca tego dnia pamiątkę,
Bo to wszystko jest dobre.
 
Dzień Ósmy:
I choć upadnie w pokusie Szatana,
Ciało i duszę swą wypełni grzechem,
Ja go odkupię Świętą Krwią Baranka.
 
KKK 349
Rdz 1
Hbr 11, 3
30/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
KKK 349: „Ósmy dzień. Dla nas jednak zajaśniał nowy dzień: dzień Zmartwychwstania Chrystusa. Siódmy dzień kończy pierwsze stworzenie. Ósmy dzień zaczyna nowe stworzenie. W ten sposób dzieło stworzenia dochodzi do punktu kulminacyjnego w jeszcze większym dziele Odkupienia. Pierwsze stworzenie odnajduje swój sens i swój szczyt w nowym stworzeniu w Chrystusie, którego blask przekracza pierwsze stworzenie”
 
 
„A wy za kogo, za kogo Mnie macie?”
 
Z przydrożnych krzyży, z przydrożnych kapliczek,
Gdy je mijamy, patrzysz na nas Panie,
I choć nie mówisz wtedy ani słowa,
To jak Swoim uczniom zadajesz pytanie.
 
A wy za kogo, za kogo Mnie macie?
Pytasz i czekasz naszej odpowiedzi.
A nam tak ciężko znaleźć w sercach ciszę,
I się zatrzymać, by Ci odpowiedzieć.
 
Pytasz i czekasz w miłości bezmiarze.
Pytasz i czekasz, aż Cię usłyszymy.
Pytasz i czekasz, choć Cię unikamy,
Pytasz i czekasz, choć Cię nie widzimy.
 
Z przydrożnych krzyży, z przydrożnych kapliczek,
Gdy je mijamy, patrzysz na nas Panie,
I nam błogosławisz, kiedy w dal pędzimy,
Choć nie odpowiadamy na Twoje pytanie….
 
ŁK 9, 18-22
27/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Chleb Miłości”
 
W Chlebie Miłości przychodzisz Mój Panie
Aby wypełniać tych co Cię kochają;
Aby ufności oczy im otwierać,
By dostrzegali, jaki dar dostają.
 
Nie dla ich strachu przed gniewem i karą,
Ale by pomóc im iść ku świętości,
Aby wspierani Twoim Świętym Ciałem
Drogę znajdywali w Twej wielkiej miłości.
 
W Błogosławieństwie chleba i kielicha.
W Błogosławieństwie i Świętości Ducha.
W Swojej ofierze, pragniesz wciąż być z nimi.
Każdej modlitwy z miłością wysłuchać.
 
W Chlebie Miłości przychodzisz Mój Panie.
W Chlebie Pokory, w Chlebie Pojednania,
Prosząc by ufność wszelką w Tobie złożyć,
Bo w Twojej Męce jest Zbawienia Brama.
Mt 26, 26-28
J 6, 51-58
23/01-25/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Ecclesia”
 
Kiedy Bóg stworzył  to pierwszego z ludzi,
Pozwolił mu zasnąć by wziąć żebro jego.
I kobietę stworzył, aby przy nim stała,
I była mu podporą dla Prawa Bożego.
 
Lecz upadli ludzie pokonani grzechem,
Który słowem Szatan został w nich zasiany,
Aby ich odwrócić od oblicza Boga,
I na nieprawości drogę zaprowadzić.
 
Drogę wyboistą i pełną kamieni.
Drogę upadku w bólu i cierpieniu.
Drogę złości i gniewy wobec innych ludzi.
Drogę zaprzeczenia porządku Bożemu.
 
Ale Bóg miłował ludzi od stworzenia,
I drogę ocalenia Prorokami głosił,
I w rodzie Dawidowym zesłał Zbawiciela,
Który z Duchem Świętym miłość Bożą wznosił.
 
A gdy Drzewem Krzyża został pohańbiony,
Zesłany ludziom Syn Umiłowany;
Włócznia Longinusa bok Jego przebiła,
Nowego przymierza otwierając bramy.
 
Bo gdy Nowy Adam, Zmartwychwstały wrócił,
Śmiercią Swą Własną, naszą śmierć pokonał,
Z krwi, która z boku jego wypłynęła,
Nowa Ewa – Ecclesia, została zrodzona.
 
Czysta i niewinna, grzechem nie skalana.
Jako Bożej Miłości miejsce przeznaczone,
Byśmy Ją tworzyli, swoimi sercami,
I w jedności z Bogiem byli Mu Kościołem.
 
24-25/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Kiedy upadam”
 
Kiedy upadam, Ty przychodzisz Panie.
Rękę wyciągasz by mi pomóc wstać.
Prosisz bym słyszał Twoje zawołanie,
Bym Ci zaufał, i w Twym słowie trwał.
 
Wskazujesz słowa dawno zapisane,
Natchnione mocą Najświętszego Ducha,
Tego który niegdyś Twe wypełniał dłonie,
Gdy Je nakładałeś na wiernych i uczniach.
 
Kiedy upadam, Ty do mnie przybiegasz,
Pełen miłości oraz zrozumienia,
Dajesz nadzieję, aby mnie umocnić,
A moja dusza wtedy się odmienia.
 
I choć upadam, bo jestem człowiekiem,
To wypełniony Mocą Twego Słowa,
Wstaje bo wierzę, że Już mnie zbawiłeś,
Bo tak nas ludzi Stwórca umiłował.
 
21/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Zaślepieni”
 
Strachem przepełnieni i z niego bezradni,
Ubodzy w duchu, bezdomni w ufności;
Często zaślepieni nienawiścią wokół.
 
Niby to wolni: myślą, czynem, słowem,
Których to głosem praw się domagamy,
Bycia równymi we wszelkiej równości.
 
W zaciśniętych pięściach aż palce sinieją,
W rozkrzyczanych gardłach głos z bólu zamiera,
A krwią wypełniają się zawistnie oczy.
 
To jedynie mamy pogrążeni w gniewie,
Który swym żarem wewnątrz nas wypala,
Bo nie dostrzegamy nic ponad żądania.
 
A może byśmy otworzyli dłonie,
Powiek kotary zsunęli na oczy,
Usta przyoblekli pokornym milczeniem.
 
Ze skruchą przyznali, że pobłądziliśmy,
Pragnąc uczynić wszystko co możliwe,
By być wybawionym z popełnionej zdrady.
 
By jak Apostołowie po śmierci Jezusa,
Wyczekujący przy stole Ostatniej Wieczerzy,
Ducha Świętego móc otrzymać dary.
 
4-5/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Czy mnie miłujesz?”
 
Kiedy pojmali mego Zbawiciela,
Aby na sąd go oddać i ukrzyżowanie,
Trzykroć wyparłem się Jego imienia
Nim zdążył kur zapiać.
 
Mówiłem że Go nie znam,
Tym co mnie wskazali,
Chociaż zapewniałem że
Nigdy nie zwątpię,
Wśród zwątpienia innych.
 
A Pan, gdy powrócił
W chwale Zmartwychwstania,
Spytał czy bardziej
Miłuję Go niż inni.
 
Trzy razy Pan Mój pytał.
I odpowiadałem;
Że go miłuję,
A On wie o wszystkim.
 
Wtedy mi powiedział,
Abym był Pasterzem,
I Jego baranki
Dla Niego wypasał.
 
I bym poszedł za Nim
Duchem napełniony,
Choć droga prowadzi
Aż na drzewo krzyża.
 
17/05/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Jeśli wierzycie, to nie miejcie trwogi”
 
Jeśli wierzycie, to nie miejcie trwogi
W sercach co biją wedle woli Pana,
Lecz zaufajcie w nich Jego Synowi,
Bo w nim się spełnia co Bóg zapowiadał.
 
Jeśli wierzycie w Boga Stworzyciela,
Który Proroków zsyłał by lud prowadzili,
Jedyną drogą wiodącą do Niego;
Uwierzcie że Synem dla nas to uczynił.
 
Jeśli wierzycie, to z ufnością proście,
Aby Swej drogi was ciągle nauczał,
Byście od Prawdy nigdy nie zbłądzili,
By żadnym krokiem drogi nie porzucać.
 
Bo Syn jest życiem, prawdą oraz drogą,
Która do domu Ojca ma nas zaprowadzić;
A tam na wszystkich czeka mieszkań wiele,
Którzy się dali Panu drogą tą prowadzić.
26/04/2013
Ew. wg. Św. Jana 14, 1-6
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Kahal Jahwe.”
 
Posłałeś do nas Panie Apostołów,
Dałeś proroków nam i nauczycieli,
 
By świat przemierzali głosząc imię Twoje,
By sprowadzali na drogę do Ojca.
 
Wszystkich nazwałeś nas latoroślami,
A Winnym Krzewem zaś samego Siebie.
 
Byśmy nie byli tylko przechodniami,
Ani obcymi dla siebie nawzajem.
 
Bo Tyś jest pasterzem, my Twoją owczarnią,
Którą przed wilkiem zawsze chronić będziesz.
 
I będziesz z nami poprzez wszystkie dni,
I będziesz z nami do skończenia świata.
 
1 Kor 12,28
Mt 28,18-20
J 15,5
Ef 2,19-20
J 10,11-16
Mt 28,18-20
 
19/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Serce Didymos’a”
 
Póki ran na rękach
Jego nie zobaczę
Nie uwierzę
 
W to że niewiasty
Stóp dotknęły Pana
Gdy im się objawił
Jak poszły do grobu
 
Póki palca nie włożę
Tam gdzie gwoździe były
Nie uwierzę
 
W to że mówili
Z naszym Zbawicielem
A go nie poznali
Zmierzając do Emaus
 
Póki ręki nie włożę
W ranę w boku Jego
Nie uwierzę
 
Że Ducha Świętego
Dał Wam błogosławiąc
Byście odpuszczali
Grzechy w imię Pana...
 
 
A przecież są błogosławieni,
Ci co uwierzyli,
Chociaż nie widzieli…
 
Ew. św. Mt 28
Ew. św. Mk 16
Ew. św. Łk 24
Ew św. J 20
 
9-10/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Nie ma Go tu!”
 
Zlękły się niewiasty
Pusty grób ujrzawszy,
Gdy przyszły namaścić
Pana po Szabacie.
 
Po nich Piotr pośpiesznie
Przybiegł by zobaczyć
Że Pana niema
W tej kamiennej grocie.
 
Ujrzał jedynie,
Kamień odsunięty
A na ziemi płótna
Co skrywały ciało.
 
Pieczęć zerwaną,
Przestraszone straże,
Które nie wiedziały,
Co się właśnie stało.
 
I choć Wypełnił,
To co Zapowiadał,
Poprzez Proroków,
Pan Swemu Ludowi,
 
Uczniom wciąż w sercach
Wiary brakowało;
Aby to pojąć
Nie byli gotowi.
 
Ew. św. Mt 28
Ew. św. Mr 16
Ew. św. Łk 24
Ew św. J 20
 
5-8/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Jeden z Nas….”
 
Ręka Mego zdrajcy
Jest ze mną
Na tym stole.
 
Bo Jeden z Was mnie zdradzi.
Zaprawdę powiadam,
Jeden z Was…
 
Ten, który ze Mną
Rękę zanurza w misie.
Ten mnie zdradzi.
 
Ten, dla którego
Chleb umaczam i podam mu.
Ten mnie zdradzi.
 
I choć mu biada,
Niech czyni czym prędzej,
To co ma uczynić.
 
Czy nie ja, Rabbi?
Tak jest, ty…
Idź i kup co trzeba…
 
28/03/2013
Ew. św. Mateusza 26,  20-26
Ew. św. Marka 14, 17-21
Ew. św. Jana 13,  21-30
Ew. św. Łukasza 22, 21-23
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Twierdza Zmartwychwstania”
 
Uczyń Panie, ze mnie swoją twierdzę,
Co murów obronnych mieć nie potrzebuje,
Której fosy kopać wokoło nie trzeba
Której mostem zwodzony nie trzeba odgradzać.
 
Uczyń Panie, ze mnie swoją twierdzę,
Której wojska nie trzeba, aby się broniła,
Której pancerz zbrojny nie będzie potrzebny
By trwać potrafiła jak skała odwieczna.
 
Uczyń Panie, ze mnie swoją twierdzę,
Której Słowo Boże jedynym posłaniem,
Jedyną ostoją by trwać pośród burzy,
Przez którą kroczy by być w Zmartwychwstaniu.
 
 
22/03/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„To jest mój Syn, Jego słuchajcie!”
 
Gdy nauczałeś o swej męce Panie,
Prowadząc uczniów do Jerozolimy,
Nie byli gotowi aby Cię zrozumieć.
 
Kiedy Szymona podporą nazwałeś,
Piotrem go czyniąc, filarem Kościoła,
To nie pojmował znaczenia Twej woli.
 
To on zawołał: Niechaj Cię ominie.
Więc go skarciłeś: Odejdźże Szatanie!
Po ludzku myślisz a nie po Bożemu.
 
I by go wzmocnić zabrałeś ze sobą
Prowadząc także Jana i Jakuba
Drogą kamienną  na szczyt góry Tabor.
 
Tam namaściłeś ich Swoją Boskością.
Tam namaściłeś dziedzictwem Mojżesza.
Tam namaściłeś dziedzictwem Eliasza.
 
Tam ich namaścił Bóg swoim wołaniem
By byli Tobie we wszystkim posłuszni.
A Ty im rzekłeś by się nie lękali.
 
By dalej z Tobą szli jak do tej pory,
Lecz by milczeli o tym co widzieli,
Nim nie nastąpi Twoje Zmartwychwstanie.
 
14-15/03/2013
Ew. Mt 16 i 17
Ew. Mk 8 i 9
Seweryn Krzysztof Topczewski

„HABEMUS PAPAM”
 
Biały dym się wznosił na Piotrowym Tronem
Nad Stolicą Stolic, nad Nieba Ambasadą
Zamarły w bezruchu wyczekania dłonie
Całodniowym deszczem od Boga skąpane
 
W to jedno okno oczy skierowane
Oddech wstrzymywały pełne wyczekania
Na to aż zostanie w nim to odsłonione
Najświętsze oblicze zesłane od Pana
 
Habemus Papam! Mamy Papieża!
Rozbrzmiały słowa echem powtarzane.
Boży Namiestnik na Piotrowym Tronie
On w Imię Pana od dziś w nim zasiada.
 
13/03/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski


„Chusta z Manopello.”
 
Oto Mój Pan w chwili Zmartwychwstania
Jego oblicze gdy „się dokonało”
Zanim się podniósł to otworzył oczy.
A z woli Boga tak się właśnie stało.
 
Na chuście którą potem ujrzał w grobie
Szymon Piotr rankiem gdy zajrzał do środka.
Tej która widział na najświętszej głowie.
Tej która leżała gdy grób pusty został.
 
Tkanej z bisioru, co morskim jedwabiem
Jest nazywanym od starożytności.
Jak nić pajęcza cienkim i wytrwałym.
W stu włóknach splatanych dla włosa grubości.
 
W słonecznym blasku znika niewidoczna
Gdy od świątyni drzwi uchylić lekko,
Aby powrócić gdy je tylko przymknąć,
Aby oddawać cudowne świadectwo.
 
Dla tych co wątpią bo Go nie widzieli.
Dla tych co twierdzą że Go z grobu wzięto.
Dla tych co prawdy nigdy nie uznali.
Dla tych co palec w bok by chcieli wetknąć.
 
12-13/03/2013
Ew. św. Jana 20, 5-10

„Jam jest umarły”
 
Jam jest umarły, bom szedł przeciw Tobie,
Bom zamiast słuchać sam żądania składał,
Bom zamiast ufać temu co w Twym słowie,
Tylkom swe skargi na Twe barki wkładał.
 
Jam jest umarły, bo nie rozumiałem
Ani zrozumieć wcale też nie chciałem,
Twojej Miłości którą nosisz w sobie,
Którą w cierpieniu swym ofiarowałeś.
 
Jam jest umarły…. Ale pragnę ożyć,
Bo gdy upadłem doświadczyłem wiele,
A Ty przyszedłeś, rękę mi podałeś,
Mówiąc: Jam Bratem Twym i Przyjacielem.
 
Jam Bratem Twym i Drogowskazem,
Który wsze lęki Twoje w Krzyżu Moim Niosę,
To za nie Ciało Moje biczem było rwane,
To za nie gwoździe grzechu Me Przebiły Stopy.
 
A Tyś Mym Dzieckiem, Owcą Zagubioną,
Ciebie Szukałem Aby Cię Odnaleźć,
Ciebie Do Domu Ojca Mego Proszę,

Za Ciebie Strugi Mojej Krwi Przelane.
 
Tylko Mi ufaj, tylko Mnie zawierzaj,
Postępuj zawsze zgodnie z Dekalogiem,
A wtedy zawsze Będę Twoją Drogą,

A wtedy gotów będziesz aby stać przed Bogiem.
 
11/03/2013
Ew. św. Łukasza 15,1-3.11-32.
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Sede vacante”
 
Wśród obelg którymi ludzie znieważali
Boga i prawa im pozostawione,
Wśród wyzwisk i kalumnii na grzeszności wspartych,
Pan wstał i pochylił przed wszystkimi głowę.
 
O miejsce poprosił na Piotrowym Tronie
Tego co z Jego woli tam zasiadał;
Nie bacząc na ludzkie zaciśnięte dłonie,
Których gniew koronę cierniową zakłada.
 
I słucha jak słowa przeciw Niemu płyną
Z ust rozpalonych żarem nienawiści;
I czeka, bo gwar ten z każdą chwilą cichnie,
Choć mógłby w gniewie Sam uciszyć wszystkich.
 
Czeka z miłością sercem przepełnionym
Nie okazując ludziom swoich rozczarowań,
Tym że niewdzięczność mają w sobie tyle,
Choć On na śmierć idąc tak ich umiłował.
 
Sade vacante - tylko wiatr powtarza
Szepcząc za tymi co nie rozumieją.
I na dym biały nad miastem czekają.
Na to by Konklawe uwieńczyło dzieło.
 
Nihili - powtarza na ludzi zerkając
Nihili innovertum… Niczego nie zmieniać.

Teraz gdy na chwilę Świat w milczeniu zamarł,

Nadszedł czas by serca ludzkie poodmieniać….
11/03/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Niepewności”
 
I
 
Kiedy się lękam w swojej niepewności,
Czy jesteś Panie taki, jak mi mówią;
Gdy wątpię w drogę, którą iść mi karzą
A moje zmysły w drodze tej się gubią.
 
Kiedy pytania mam bez odpowiedzi,
I zadać lękam się je nawet sobie,
A słów w nich skrytych nie umiem powiedzieć,
By przyjść i klęknąć, by je oddać Tobie.
 
Kiedy ze światem, który mnie otacza,
Nie umiem złożyć tego co w Twych słowach,
Bo wątpię Panie czy ktoś to potrafi,
Gdy wątpię czy dusza moja jest gotowa.
 
Na to, by ufać. Ufać bezgranicznie.
I się podnosić, chociaż wciąż upadam.
I oddać Tobie wszystkie moje sprawy,
Jak ukochanej osobie się je składa.
 
Kiedy się lękam w swojej niepewności
Czy jesteś Panie, dobrem nieskończonym,
I kiedy wątpię, że Umarłeś dla mnie…
 
Czy będę za to wiecznie potępiony?
 
 
II
 
Za to że letnim wciąż się okazuję
Zamiast być zimnym albo wręcz gorącym.
Za to że dzieckiem Bożym się nie czuję,
Za to że w sercu jestem wciąż wątpiącym.
 
Mówią żem biedny i godzien litości.
Nagi, nieszczęsny i ślepy zarazem.
A Ty… Ty jesteś bezmiarem miłości.
Gdy trzeba karcisz i poddajesz karze.
 
Tych co nie słyszą gdy do nich Przychodzisz,
Bo oto Stoisz u drzwi i Kołaczesz.
Ponoć wystarczy tylko drzwi otworzyć,
Aby to z Tobą móc wieczerzać zacząć.
 
Nawróć się! Mówią Twoimi słowami,
Które by wspierać dla nas Zostawiłeś,
Bo ten kto Słowem Bożym Duszę Karmi,
Choć cierpi w swym życiu, w Bogu rośnie w siłę!
 
III
 
Mówią bym krzyczał, i wychwalał Ciebie,
Bym zła kajdany rozrywał wytrwale.
Bym post przyjmował, aby się wyzwolić,
A Ty mnie Panie poprowadzisz dalej.
 
Bym chlebem dzielił się z potrzebującym.
Tym chlebem ciała i tym duszy chlebem.
Abym bez lęku Tobie się przyznawał,
Bo Ty w Swej Łasce grzechy me pogrzebiesz.
 
A sprawiedliwość Twoja będzie przy mnie,
I Chwała Twoja drogi me rozświetli,
Duszę na pustyni zgłodniałą nakarmi
Jak źródło wody co się nie wyczerpie.
 
5/3/2013
Ap 3
Iz 58
Dla tych co wątpią…
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Talitha kum”
 
Kiedy Jair, synagogi będąc przełożonym
Na kolana błagając padł przed Zbawicielem,
I prosił by córkę z choroby wybawił,
Tłum rzekł: Już za późno, nie pomoże wiele.
 
Jezus, słysząc ludzi pozbawionych wiary,
Szepnął, by się nie bał ale wytrwał w wierze,
Wstał i tłumowi z sobą iść zabronił,
I dodał, że prócz ojca tylko uczniów bierze.
 
Zaś płacz usłyszawszy przed Jair’a domem
Stanął i zapytał głosem zadumanym:
Czemu to lament tak głośny wznosicie,
Wszak w śnie, a nie w śmierci dziecię tutaj mamy.
 
I szydzili z Niego, gdy wyrzekł te słowa,
Bo przecież widzieli, że dziewczę nie żyje,
A On, wszedł do domu, biorąc Matkę, Ojca,
Aby im pokazać, co będzie za chwilę.
 
I ujął jej rękę, między Swoje dłonie,
I do niej się zwrócił takimi słowami:
Wstań że dziewczynko, teraz mówię Tobie.
A ona wstała, gdy jej błogosławił.
 
I osłupieli wszyscy co lament wznosili,
I Nauczyciela słowa wyszydzali,
A On im nakazał, żeby nie mówili,
O tym co uczynił, Swoimi słowami.
 
11/02/2013
Ew. św. Marka 5, 21-23
Ew. św. Marka 5, 35-42
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Gdybyś wołał mnie Mój Panie”
 
Gdybyś wołał mnie Mój Panie,
Jak Samuela wołałeś,
Czy głos bym Twój Panie usłyszał…
Czy spałbym spokojnie dalej..
 
Czy bym Go Panie rozpoznał,
Spośród tych wszystkich głosów,
Które niemal bez przerwy,
Wciąż otaczają mnie wokół.
 
Rozpoznał, i wstał bez lęku,
Z sercem pełnym miłości,
Szczęśliwy, że Pan Mój i Stwórca
Prosi mnie bym Go ugościł.
 
Prosi, bym Go wysłuchał,
Prosi, abym uczynił
Życie me świętym dla Niego,
Za to że przyjął me winy.
 
Gdybyś wołał mnie Mój Panie,
Czy głos wołania bym słyszał?
Gdybyś wołał mnie Mój Panie,
Gdybyś wołał mnie dzisiaj…
 
23/01/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski


 
czas....  
   
Stronę odwiedziło już 41865 odwiedzający (75186 wejścia) :)
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja