„Nadejście”
Opiece Twojej zawierzamy siebie,
Na Twego Syna nadejście czekając
Błękit kokardy na świecy splatamy
Twej niewinności płomień zapalając.
Cztery tygodnie w sercach rozważamy
Proroków słowa w Piśmie zapisane.
Te, co mówiły o Jego nadejściu.
Te, co zwiastują kolejne spotkanie.
I wypełniamy serca swe Pokojem,
By potrafiły odkryć w sobie Wiarę,
Która z Miłość Boga się wywodzi,
I jest Nadzieją przebywania z Panem.
02/12/2013
Adwent – oznacza nadejście Chrystusa
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”
Na drzewo, co jak dusza moja,
Dalekie od tego czym było z początku,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
W szatach których przepych
Próżność mą podkreślał,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
Wśród ludzi, których braćmi
Nie godnym jest nazywać,
Wszedłem, aby Go zobaczyć.
A On się zatrzymał przy niegodnym drzewie,
Na mą niegodność spojrzał,
I bym zszedł zawołał.
Z drzewa, co jak dusza moja,
Dalekie od tego czym było z początku.
I jednym słowem duszę mą uzdrowił.
Ew. św. Łukasza 19,1-10
15/11/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Jedenaście dni”
Dni jedenaście marszu pozostało,
By przyjąć od Pana Ziemię Obiecaną,
By dotrzeć do ziemi praojca Abrahama.
Zwątpienie w sercach zawładnęło wiarą.
Ludu, który został z niewoli wyrwany
Mocą plag na Egipt zesłanych przez Pana.
Narodu, który został z niewoli wybawiony
W Morza Czerwonego rozstąpionych falach.
Przez Pana karmionego w marszu przez pustynię
Tym chlebem z nieba zsyłanym co rano,
Przepiórek dostatkiem dawanym wieczorem.
Zwątpienie w sercach zawładnęło wiarą.
Choć szli za Mojżeszem wiedzionym przez Pana,
Choć Pan ich chronił przed żmijowym jadem;
Kiedy zwiadowców wysłano do Kanaan,
Zwątpienie w sercach zagarnęło władzę.
Dni jedenaście marszu pozostało
By się osiedlić w Ziemi Obiecanej;
A lat czterdzieści lud wędrować musiał,
Bo w swym szemraniu w Boga stracił wiarę.
21/10/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Tylko słowo…”
Przez wszystkie myśli
W zazdrości zrodzone,
Przez wszystkie słowa
W gniewie powiedziane,
Przez wszystkie czyny
Co w nich uczynione,
Nie jestem godzien,
Nie jestem Mój Panie.
Ale wystarczy
Tylko jedno słowo,
Twojej miłości,
Twego przebaczenia,
Abym to wszystko,
Co już uczyniłem,
Zdołał naprawić
W drodze do zbawienia.
15-17/10/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ósmy Dzień…”
Dzień Pierwszy:
Niech to będzie Ziemia, ciemna i bezładna,
Jasność Dniem się zowie, a Ciemność zaś Nocą.
Bo Jasność jest dobra.
Dzień Drugi:
Niech powstanie sklepienie co wody rozdzieli,
Niech to sklepienie nazywa się Niebem.
Bo ono jest dobre.
Dzień Trzeci:
Niech się wody zbiorą, niech się ląd pokarze,
Niechaj Ziemia wyda rośliny zielone!
Bo to wszystko jest dobre.
Dzień Czwarty:
Niech na Niebie zalśnią wsze ciała niebieskie,
Słońce Dzień niech wyznacza, Noc zaś Księżyc zdobi.
Bo to wszystko jest dobre.
Dzień Piąty:
Niech się wody zaroją we wszystko co pływa,
A ptaki latające niech zapełnią Niebo.
Bo to wszystko jest dobre.
Dzień Szósty:
A Ziemia niech wyda bydło i zwierzęta,
I niech człowiek powstanie, na Me podobieństwo.
Bo to wszystko jest dobre.
Dzień Siódmy:
Błogosławię wszystko, wszystko co stworzyłem,
A człowiek niech uświęca tego dnia pamiątkę,
Bo to wszystko jest dobre.
Dzień Ósmy:
I choć upadnie w pokusie Szatana,
Ciało i duszę swą wypełni grzechem,
Ja go odkupię Świętą Krwią Baranka.
KKK 349
Rdz 1
Hbr 11, 3
30/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
KKK 349: „Ósmy dzień. Dla nas jednak zajaśniał nowy dzień: dzień Zmartwychwstania Chrystusa. Siódmy dzień kończy pierwsze stworzenie. Ósmy dzień zaczyna nowe stworzenie. W ten sposób dzieło stworzenia dochodzi do punktu kulminacyjnego w jeszcze większym dziele Odkupienia. Pierwsze stworzenie odnajduje swój sens i swój szczyt w nowym stworzeniu w Chrystusie, którego blask przekracza pierwsze stworzenie”
„A wy za kogo, za kogo Mnie macie?”
Z przydrożnych krzyży, z przydrożnych kapliczek,
Gdy je mijamy, patrzysz na nas Panie,
I choć nie mówisz wtedy ani słowa,
To jak Swoim uczniom zadajesz pytanie.
A wy za kogo, za kogo Mnie macie?
Pytasz i czekasz naszej odpowiedzi.
A nam tak ciężko znaleźć w sercach ciszę,
I się zatrzymać, by Ci odpowiedzieć.
Pytasz i czekasz w miłości bezmiarze.
Pytasz i czekasz, aż Cię usłyszymy.
Pytasz i czekasz, choć Cię unikamy,
Pytasz i czekasz, choć Cię nie widzimy.
Z przydrożnych krzyży, z przydrożnych kapliczek,
Gdy je mijamy, patrzysz na nas Panie,
I nam błogosławisz, kiedy w dal pędzimy,
Choć nie odpowiadamy na Twoje pytanie….
ŁK 9, 18-22
27/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Chleb Miłości”
W Chlebie Miłości przychodzisz Mój Panie
Aby wypełniać tych co Cię kochają;
Aby ufności oczy im otwierać,
By dostrzegali, jaki dar dostają.
Nie dla ich strachu przed gniewem i karą,
Ale by pomóc im iść ku świętości,
Aby wspierani Twoim Świętym Ciałem
Drogę znajdywali w Twej wielkiej miłości.
W Błogosławieństwie chleba i kielicha.
W Błogosławieństwie i Świętości Ducha.
W Swojej ofierze, pragniesz wciąż być z nimi.
Każdej modlitwy z miłością wysłuchać.
W Chlebie Miłości przychodzisz Mój Panie.
W Chlebie Pokory, w Chlebie Pojednania,
Prosząc by ufność wszelką w Tobie złożyć,
Bo w Twojej Męce jest Zbawienia Brama.
Mt 26, 26-28
J 6, 51-58
23/01-25/09/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ecclesia”
Kiedy Bóg stworzył to pierwszego z ludzi,
Pozwolił mu zasnąć by wziąć żebro jego.
I kobietę stworzył, aby przy nim stała,
I była mu podporą dla Prawa Bożego.
Lecz upadli ludzie pokonani grzechem,
Który słowem Szatan został w nich zasiany,
Aby ich odwrócić od oblicza Boga,
I na nieprawości drogę zaprowadzić.
Drogę wyboistą i pełną kamieni.
Drogę upadku w bólu i cierpieniu.
Drogę złości i gniewy wobec innych ludzi.
Drogę zaprzeczenia porządku Bożemu.
Ale Bóg miłował ludzi od stworzenia,
I drogę ocalenia Prorokami głosił,
I w rodzie Dawidowym zesłał Zbawiciela,
Który z Duchem Świętym miłość Bożą wznosił.
A gdy Drzewem Krzyża został pohańbiony,
Zesłany ludziom Syn Umiłowany;
Włócznia Longinusa bok Jego przebiła,
Nowego przymierza otwierając bramy.
Bo gdy Nowy Adam, Zmartwychwstały wrócił,
Śmiercią Swą Własną, naszą śmierć pokonał,
Z krwi, która z boku jego wypłynęła,
Nowa Ewa – Ecclesia, została zrodzona.
Czysta i niewinna, grzechem nie skalana.
Jako Bożej Miłości miejsce przeznaczone,
Byśmy Ją tworzyli, swoimi sercami,
I w jedności z Bogiem byli Mu Kościołem.
24-25/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Kiedy upadam”
Kiedy upadam, Ty przychodzisz Panie.
Rękę wyciągasz by mi pomóc wstać.
Prosisz bym słyszał Twoje zawołanie,
Bym Ci zaufał, i w Twym słowie trwał.
Wskazujesz słowa dawno zapisane,
Natchnione mocą Najświętszego Ducha,
Tego który niegdyś Twe wypełniał dłonie,
Gdy Je nakładałeś na wiernych i uczniach.
Kiedy upadam, Ty do mnie przybiegasz,
Pełen miłości oraz zrozumienia,
Dajesz nadzieję, aby mnie umocnić,
A moja dusza wtedy się odmienia.
I choć upadam, bo jestem człowiekiem,
To wypełniony Mocą Twego Słowa,
Wstaje bo wierzę, że Już mnie zbawiłeś,
Bo tak nas ludzi Stwórca umiłował.
21/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Zaślepieni”
Strachem przepełnieni i z niego bezradni,
Ubodzy w duchu, bezdomni w ufności;
Często zaślepieni nienawiścią wokół.
Niby to wolni: myślą, czynem, słowem,
Których to głosem praw się domagamy,
Bycia równymi we wszelkiej równości.
W zaciśniętych pięściach aż palce sinieją,
W rozkrzyczanych gardłach głos z bólu zamiera,
A krwią wypełniają się zawistnie oczy.
To jedynie mamy pogrążeni w gniewie,
Który swym żarem wewnątrz nas wypala,
Bo nie dostrzegamy nic ponad żądania.
A może byśmy otworzyli dłonie,
Powiek kotary zsunęli na oczy,
Usta przyoblekli pokornym milczeniem.
Ze skruchą przyznali, że pobłądziliśmy,
Pragnąc uczynić wszystko co możliwe,
By być wybawionym z popełnionej zdrady.
By jak Apostołowie po śmierci Jezusa,
Wyczekujący przy stole Ostatniej Wieczerzy,
Ducha Świętego móc otrzymać dary.
4-5/06/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Czy mnie miłujesz?”
Kiedy pojmali mego Zbawiciela,
Aby na sąd go oddać i ukrzyżowanie,
Trzykroć wyparłem się Jego imienia
Nim zdążył kur zapiać.
Mówiłem że Go nie znam,
Tym co mnie wskazali,
Chociaż zapewniałem że
Nigdy nie zwątpię,
Wśród zwątpienia innych.
A Pan, gdy powrócił
W chwale Zmartwychwstania,
Spytał czy bardziej
Miłuję Go niż inni.
Trzy razy Pan Mój pytał.
I odpowiadałem;
Że go miłuję,
A On wie o wszystkim.
Wtedy mi powiedział,
Abym był Pasterzem,
I Jego baranki
Dla Niego wypasał.
I bym poszedł za Nim
Duchem napełniony,
Choć droga prowadzi
Aż na drzewo krzyża.
17/05/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Jeśli wierzycie, to nie miejcie trwogi”
Jeśli wierzycie, to nie miejcie trwogi
W sercach co biją wedle woli Pana,
Lecz zaufajcie w nich Jego Synowi,
Bo w nim się spełnia co Bóg zapowiadał.
Jeśli wierzycie w Boga Stworzyciela,
Który Proroków zsyłał by lud prowadzili,
Jedyną drogą wiodącą do Niego;
Uwierzcie że Synem dla nas to uczynił.
Jeśli wierzycie, to z ufnością proście,
Aby Swej drogi was ciągle nauczał,
Byście od Prawdy nigdy nie zbłądzili,
By żadnym krokiem drogi nie porzucać.
Bo Syn jest życiem, prawdą oraz drogą,
Która do domu Ojca ma nas zaprowadzić;
A tam na wszystkich czeka mieszkań wiele,
Którzy się dali Panu drogą tą prowadzić.
26/04/2013
Ew. wg. Św. Jana 14, 1-6
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Kahal Jahwe.”
Posłałeś do nas Panie Apostołów,
Dałeś proroków nam i nauczycieli,
By świat przemierzali głosząc imię Twoje,
By sprowadzali na drogę do Ojca.
Wszystkich nazwałeś nas latoroślami,
A Winnym Krzewem zaś samego Siebie.
Byśmy nie byli tylko przechodniami,
Ani obcymi dla siebie nawzajem.
Bo Tyś jest pasterzem, my Twoją owczarnią,
Którą przed wilkiem zawsze chronić będziesz.
I będziesz z nami poprzez wszystkie dni,
I będziesz z nami do skończenia świata.
1 Kor 12,28
Mt 28,18-20
J 15,5
Ef 2,19-20
J 10,11-16
Mt 28,18-20
19/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Serce Didymos’a”
Póki ran na rękach
Jego nie zobaczę
Nie uwierzę
W to że niewiasty
Stóp dotknęły Pana
Gdy im się objawił
Jak poszły do grobu
Póki palca nie włożę
Tam gdzie gwoździe były
Nie uwierzę
W to że mówili
Z naszym Zbawicielem
A go nie poznali
Zmierzając do Emaus
Póki ręki nie włożę
W ranę w boku Jego
Nie uwierzę
Że Ducha Świętego
Dał Wam błogosławiąc
Byście odpuszczali
Grzechy w imię Pana...
A przecież są błogosławieni,
Ci co uwierzyli,
Chociaż nie widzieli…
Ew. św. Mt 28
Ew. św. Mk 16
Ew. św. Łk 24
Ew św. J 20
9-10/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Nie ma Go tu!”
Zlękły się niewiasty
Pusty grób ujrzawszy,
Gdy przyszły namaścić
Pana po Szabacie.
Po nich Piotr pośpiesznie
Przybiegł by zobaczyć
Że Pana niema
W tej kamiennej grocie.
Ujrzał jedynie,
Kamień odsunięty
A na ziemi płótna
Co skrywały ciało.
Pieczęć zerwaną,
Przestraszone straże,
Które nie wiedziały,
Co się właśnie stało.
I choć Wypełnił,
To co Zapowiadał,
Poprzez Proroków,
Pan Swemu Ludowi,
Uczniom wciąż w sercach
Wiary brakowało;
Aby to pojąć
Nie byli gotowi.
Ew. św. Mt 28
Ew. św. Mr 16
Ew. św. Łk 24
Ew św. J 20
5-8/04/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Jeden z Nas….”
Ręka Mego zdrajcy
Jest ze mną
Na tym stole.
Bo Jeden z Was mnie zdradzi.
Zaprawdę powiadam,
Jeden z Was…
Ten, który ze Mną
Rękę zanurza w misie.
Ten mnie zdradzi.
Ten, dla którego
Chleb umaczam i podam mu.
Ten mnie zdradzi.
I choć mu biada,
Niech czyni czym prędzej,
To co ma uczynić.
Czy nie ja, Rabbi?
Tak jest, ty…
Idź i kup co trzeba…
28/03/2013
Ew. św. Mateusza 26, 20-26
Ew. św. Marka 14, 17-21
Ew. św. Jana 13, 21-30
Ew. św. Łukasza 22, 21-23
Seweryn Krzysztof Topczewski