Kołysanka dla Księżniczki
 
  Strona startowa
  Co można tu znaleźć?
  Słowa Słowa Słowa - debiut Boże Narodzenie 2020
  BajDusie - tomik wydany : kwiecień 2022
  Rozmowa Świąteczna: 21 grudnia 2016
  Bezkres - 10.2020 - wywiad
  Wnet.fm - wywiady MiŚ
  Z Ewangelii do Serca
  => Miasto Pokoju
  => Adoratio
  => Dziesięć Słów
  => Neaniske
  => Efezjan 6, 10-20
  => Jak Dawid chcę...
  => Rok Wiary - 2013r.
  => Ufam Panu! - 2012r.
  => Siedem Dni...
  => Trzej Królowie...
  => Popiół i Duch
  => Tobie Panie śpiewać pragnę
  From the Gospel to Heart
  Świadectwa z rekolekcji
  Dziękuję Duchu Święty
  Malowanie Słowem 23.01.2015
  skrobki 2004 - 2021
  skrobki 1987 - 2002
  Skrobki - opowieści
  Wąż na Jabłoni
  Szamanka i Olivki
  Sewe Songs Book
  Księga gości
  Kontakt
  Zagadki... dla Przedszkolaka
  Prawa Autorskie
Jak Dawid chcę...
 
„Śpij syneczku, śpij”
 
Śpij me dziecię, syneczku mój maleńki słodko śpij.
Śpij syneczku, śpij,
Tak, śpij syneczku…
 
Dzisiaj w stajence jedynie było miejsce na Twój sen.
Śpij syneczku, śpij,
Tak, śpij syneczku…
 
Tyś jest radością, miłością, nadzieją ludzkich serc.
Śpij syneczku, śpij,
Tak, śpij syneczku…
 
Nim nowy wstanie dzień swym pierwszym słodkim snem.
Śpij syneczku, śpij,
Tak, śpij syneczku…
 
Śpij….
 
Śpij…
 
Śpij…
 
8/10/2014
Do melodii K.Rohm:
„Lyllaby for Alyssa”
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
„Gniew”
 
To nie ja Panie, to nie ja.
 
Szepczę, gdy spoglądam za samego siebie;
Widząc winę która za mną jak cień kroczy
Dźwięcząc sakiewką Judaszowej zdrady.
 
To nie ja Panie, to nie ja.
 
Szepczę, gdy patrzę na swoje odbicie,
I w oczu zwierciadle widzę to spojrzenie
Co jak rzymski żołnierz rozdarło szaty Twoje.
 
To nie ja Panie, to nie ja.
 
Szepczę i jak Piotr w strachu Ciebie się wypieram;
Bo widzę jak właśnie Cię ukrzyżowałem,
Gdy swą rękę podniosłem wypełniony gniewem….
 
30/10/-18/11/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Znak wybawienia”
 
Aby pogłębiać swą wiarę Maryio,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
Aby budować trwały jej fundament,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
 
Zawierzam Tobie i Ciebie uznaję,
Za Matkę moją i mą Pośredniczkę,
Za Opiekunkę w chwilach mej niedoli,
Za Siostrę której wyznam troski wszystkie.
 
Aby pogłębiać swą wiarę Maryio,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
Aby budować trwały jej fundament,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
 
Kwiecie Karmelu, śliczna Ty Winnico,
Przyjmuję Ciebie i Twój znak zbawienia,
Przywdziewam szatę na swoje ramiona,
Jak mnich swój habit na siebie przywdziewa.
 
Aby pogłębiać swą wiarę Maryio,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
Aby budować trwały jej fundament,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
 
By doświadczenia znosić i swój krzyż cierpliwie,
Twoje spojrzenie jak płaszcz mnie okala,
Abym pamiętał że Ty tak czyniłaś,
I woli Bożej wierna pozostałaś.
 
Aby pogłębiać swą wiarę Maryio,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
Aby budować trwały jej fundament,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
 
Na piersi mojej, obok mego serca
Najświętsze Serce Twego Syna bije,
Abym pamiętał, żeby swoim życiem,
Miłości Bożej świadczyć każdym czynem.
 
Aby pogłębiać swą wiarę Maryio,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
Aby budować trwały jej fundament,
Pod Twoją opiekę oddaję się Pani.
 
3/11/2014
Scapulae – Szkaplerz Karmelitański – znak wybawienia,
który Maryia objawiła św. Szymonowi Stock
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Pomóż mi Panie bym wieży nie budował”
 
Pomóż mi Panie bym wieży nie budował,
Z tych cegieł które podaje mi dziś świat.
Bym wierność Tobie w sercu swym zachował,
Choć śmiać się ze mnie rodzony będzie brat.
 
Pomóż mi Panie żebym się nie lękał,
Praw które dałeś przestrzegać z całych sił;
A gdy w policzek zostanę uderzony,
Wytrwać z miłością, by godnym Ciebie być.
 
Pomóż mi Panie nie tonąć wśród powodzi.
Pomóż mi Panie nad grzbietem kroczyć fal.
I tylko w Ciebie utkwione trzymać oczy,
Gdy co raz trudniej, mój Panie, jest mi trwać.
 
24/6-29/10/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Gdy nadejdzie zmrok.”
 
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie.
Jaki dalej będzie świat przez tą jedną noc? O Panie.
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie. O Panie.
 
Rano ręki bym Ci nie podał.
Gdybyś tonął szedłbym w dal.
Różne rzeczy o Tobie mówiono.
Różne rzeczy o Tobie tłum wrzał.
 
Dzisiaj pierwszy raz Cię ujrzałem
W nienawiści twarzy tych.
Jakąż zbrodnię żeś Panie uczynił,
Że nie chcą pozwolić Ci żyć?
 
Jeszcze mnie w to wszystko wmieszali,
Bym dzielił ciężar Twych mąk.
Ja z synami z ogrodów wracałem,
O nie dbanie jest pracą mych rąk.
 
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie.
Jaki dalej będzie świat przez tą jedną noc? O Panie.
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie. O Panie.
 
Zabronili mi pójść za tą bramę,
Kiedy lekkim się dla mnie stał krzyż.
Co się teraz wydarzy, O Panie,
Teraz kiedy za Tobą chcę iść?
 
Teraz chciałbym nieść go za Ciebie,
Teraz chciałbym przy Tobie być,
Bóg mnie przywiódł bym spotkał Ciebie,
I przy Tobie nauczył się żyć.
 
Bóg mnie przywiódł bym się odrodził,
Bym poznał że w Tobie jest On.
Bym nauczył miłować się Ciebie,
Bym w cierpieniu odnalazł Twój Tron.
 
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie.
Jaki dalej będzie świat przez tą jedną noc? O Panie.
Co się z nami stanie gdy nadejdzie zmrok? O Panie.
Jaki dalej będzie świat przez tą jedną noc? O Panie. O Panie.
 
27/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
o Szymonie z Cyreny
Tekst inspirowany utworem:
“In The Air Tonhigh” Phil’a Collins’a
 
 
„Synowie Abrahama”
 
Synowie Izaaka
Synowie Izmaela
Wszyscy jesteście synami Abrahama
 
Czemu nienawiść
Ciągle w was przybiera
Mur z krwi i śmierci między wami stawia
 
Synowie Izaaka
Synowie Izmaela
Czemu wybieracie los synów Adama
 
Ta sama zawiść
Serca w was rozdziera
Co dnia osądzacie i Sarę i Hagar
 
Synowie Izaaka
Synowie Izmaela
Synowie Adama, synowie Abrahama
 
Za was modlitwę
Wznosimy swą do Nieba
Byście powrócili do Bożego Prawa
 
25/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Zapach kawy”
 
Kiedy oczy mam snem zaklejone
A budzika już głosy wołają
By porzuć ciepło wtulone
Jak co rano
 
Kiedy dłonie ciężkie z mozołem
Rozklejają wodą powieki
By spojrzały w odbicie przeszklone
Tak dalekie
 
Kiedy nogi w buty obute
Z bamboszami się rozstać nie mogą
A w kieszeni grzechoczą klucze
By iść drogą
 
Wtedy ręki Twej czuły dotyk
Błogosławiąc moje oblicze
Kawy wonią przegania ospałość
Dając życie
 
21/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Kimże ja jestem…”
 
Kimże ja jestem…
 
Kiedy me ręce krwią są pohańbione,
Innego człowieka.
 
Kiedy przed prawem ucieczkę wybrałem,
By uniknąć kary.
 
Kiedy owiec swoich zebrać nie potrafię,
Tylko cudze pasam.
 
Kiedy mowa moja jest tak ociężała
Że nikt jej nie słucha.
 
Kimże ja jestem…
 
Żeby widzieć Ciebie…
 
W krzewie co nie płonie…
 
Na tej świętej ziemi…
 
19/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Dzięki Ci Panie, że mnie upomniałeś”
 
Dzięki Ci Panie, że mnie upomniałeś
Za przewinienia moje,
Kiedy ich dostrzec wcale nie chciałem,
W pysze i dumie swojej.
 
Dzięki Ci Panie, za mego Brata,
Którego do mnie posłałeś,
By w cztery oczy on mnie upomniał,
Swe przyzwolenie mu dałeś.
 
Dzięki Ci Panie za świadków Twoich,
Którzy to z nim przychodzili,
Kiedy posłuchać nie miałem zamiaru,
Tego co do mnie mówili.
 
Dzięki Ci Panie, że mnie upomniałeś
Mocą miłości Twojej,
I z wytrwałością wciąż mnie wołałeś
By przyjść przed oblicze Twoje.
 
13/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Tak mały”
 
Tak mały
A tak bardzo
Tobą przepełniony
 
Tak mały
A tak pełen
Twego poświęcenia
 
Tak mały
A tak pełen
Wiary i ufności
 
Tak mały
A ma w sobie
Tak wiele cierpienia
 
Tak mały
A tak wielką miłość
W Nim przynosisz
 
Tak mały
A tak wielką
Dajesz w Nim nadzieję
 
Tak mały
A tak wielkim
Jest dla duszy darem
 
Tak mały
A tak bardzo
Widać jest w Nim Ciebie
 
08/08/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
Tak mały kawałek, a tak wielki
Cząstka Ciała Pańskiego w Sokółce.
 
 
„Abrahamie, ofiaruj Mi swojego syna.”
 
Abrahamie, ofiaruj Mi swojego syna.
 
Panie tak długo na niego czekałem.
Obiecałeś mi jego narodziny,
Gdy wiek mój i mej żony
Nie był już wiekiem na jego poczęcie.
 
Abrahamie, ofiaruj Mi swojego syna.
 
Panie, mówiłeś o gwiazdach na niebie,
O licznym potomstwie jak one niezliczonym;
A on jest jedyny ze mnie i z mej żony.
On jest jedynym moim spadkobiercą.
 
Abrahamie, ofiaruj Mi swojego syna.
 
Panie Mój Panie, zrobiłem jak kazałeś.
Ułożyłem drwa na ołtarzu a na nich Izaaka.
Zawsze byłem wierny wszystkim Twoim słowom.
Zawierzałem Twojej nieomylnej woli.
 
Abrahamie, ofiaruj Mi swojego syna,
 
Lecz ręki nie podnoś i nie czyń nic złego,
Co by było krzywdą dla tego młodzieńca.
Naucz go jak wytrwać w Bożym posłuszeństwie.
Inny Syn w innym czasie ofiarą Mi będzie.
 
17/07/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Dzieciątko”
 
Pycha i próżność sobą naznaczyły
Jego nadejście.
Ale Bóg je ukochał.
 
Nie odmówił prawa aby zaistniało
Choć było dziełem twórców wieży Babel.
Tchnął w nie życie.
 
Zapytał: Jakim prawem ?
Zapytał: Z czyjej woli ?
Piękno życia możecie dawać kiedy chcecie ?
Piękno życia możecie gdy chcecie odbierać ?
 
Uznawać, że życiem będzie tylko wtedy
Gdy jest wam podobne ?
Nazywać terminacją kiedy waszym zdaniem
Nie ma prawa by żyć oraz godnie odejść ?
 
Gdzie Wasze sumienia ?
Czyście Szatanowi za władzę tanio je oddali ?
Gdzie Wasze sumienia ?
I gdzie wasze dusze …
 
10/07/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
Dziecko poczęte metodą In vitro, z licznymi wadami rozwojowymi, które miało być poddane aborcji. Urodziło się dzięki postawie chrześcijańskiej dr.Chazana i zmarło po kilku dniach śmiercią naturalna.
 
 
 
„Łyk Wody.”
 
Gdy przyszła
By chłodem
Pusty dzban napełnić
On tam był
Siedział zmęczony
Nad źródłem Jakuba
 
Nie poznała Go
Widziała w Nim tylko
Obcego człowieka
Który wody prosił
Aby Mu jej dała
Jak już dzban napełni
 
Kiedy z nią rozmawiał
Ujrzała Proroka
Gdy jej rzekł Ja Jestem
Poznała Mesjasza
Zapragnęła czerpać
Tylko wody żywej
 
02/07/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
Jana 4, 4-42
 
 
 
„Ty nam dałeś Tato.”
 
Ty nam dałeś Tato wody pełne ryb.
Ty nam dałeś Tato każdy zmierzch i świt.
Ty nam dałeś Tato w polu złoty łan,
I zwierzęta liczne dałeś Tato nam.
 
Ty nam dałeś Tato mowę oraz wzrok.
Ty nam dałeś Tato każdy zrobić krok.
Ty nam dałeś Tato silne ręce dwie.
W górę je wznosimy aby wielbić Cię!
 
Ty nam dałeś Tato! - Dziękujemy Ci!
Ty nam dałeś Tato! - krzycząc z całych sił.
Ty nam dałeś Tato! - Uwielbiamy Cię.
Ty nam dałeś Tato! - w Tobie każdy dzień!
 
23/06/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Nie było…”
 
Nie było pięćdziesięciu
Prawych pośród starszych
Prawych pośród młodych
 
Nie było czterdziestu pięciu
Prawych pośród kobiet
Prawych pośród mężczyzn
 
Nie było trzydziestu
Nie było dwudziestu
Nie było dziesięciu
 
Nie było.
Nie było…
Rdz 18 i 19
18/6/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Dzban się nie wyczerpie”
 
Gdy susza nastała w królestwie Achaba,
Posłał Eliasza Pan nad potok Kerit,
By Prorok mógł wodę z niego pić.
By kruków posługą chlebem się z nim dzielić.
 
Nie padał deszcz z płynących niebem chmur.
Z potoku piach pozostał wkrótce tam.
A wtedy Pan tak do Eliasza rzekł:
Do miasta Sarepta wyruszyć tobie czas.
 
Ref.:
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Ten mąki dzban nie wyczerpie się.
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Oliwy baryłka pełna będzie wciąż.
 
Gdy dotarł do miasta w pobliżu Sydonu
Ujrzał niewiastę zbierającą drwa:
Pewnie to ona posłuszna jest Panu,
Pewnie to do niej posyła mnie Pan.
 
O wody łyk poprosił Eliasz ją,
I chleba kęs by zaspokoić głód.
Lecz ona odrzekła że ma mąki garść,
A dla niej i syna szykować trzeba grób.
 
Ref.:
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Ten mąki dzban nie wyczerpie się.
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Oliwy baryłka pełna będzie wciąż.
 
Nie lękaj się- tak Eliasz do niej rzekł,
Bo dobroć twą wynagrodzi Bóg.
Nie zbraknie mąki by dla was upiec chleb.
Oliwy dzban się nie wyczerpie już.
 
Upiekła chleb i nakarmiła go;
A z synem do syta też miała co jeść.
Baryłka i dzban były pełne wciąż,
Aż susza minęła gdy Bóg zesłał deszcz.
 
Ref.:
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Ten mąki dzban nie wyczerpie się.
Bo tak rzekł Pan, Izraela Bóg:
Oliwy baryłka pełna będzie wciąż.
 
16/06/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
1 Krl 17, 7-16 Wdowa z Sarepty
 
 
„Jednym ciałem”
 
Przed Twym obliczem stanęliśmy Panie,
W progach świątyni pragnąc daru łaski,
Pragnąc sakramentu którym nas połączysz,
By wspólne życie Twym wypełniać blaskiem.
 
Pragnąc być świątynią wedle Twojej woli.
W zdrowiu i chorobie. W trudzie i radości.
By drogą krętą iść ku wąskiej bramie,
I dnia każdego kroczyć ku świętości.
 
I uczyniłeś dwoje jednym ciałem.
Jedną świątynią i jednym kościołem.
Ty nam zesłałeś najpiękniejsze dary
Dając pod opiekę naszych dzieci troje.
 
Byśmy wychowali je na Twoją chwałę.
Boga, który kocha. Boga, który wspiera;
Boga, co wybacza i uzdrawia rany.
Boga co w rodzinie uwielbienie zbiera.
 
Przed Twym obliczem stanęliśmy Panie.
Przed Twym obliczem i dzisiaj stajemy.
Dziś lat szesnaście już jesteśmy razem.
I z głębi serca Tobie dziękujemy.
 
13/06/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
Nasza XVI Rocznica Ślubu
 
 
„Nieczyste…?”
 
Nieczyste:
Krople krwi które z boku wytrysnęły;
I te co pod krzyżem zostały zebrane.
Chusta którą głowę uczniowie owinęli,
I płótno które nosi wszystkie ciała rany.
 
Dłonie matki bo tuliły ciało.
Dłonie uczniów bo je obmywali.
Ciernie które z głowy z wielkim trudem zdjęli.
Gwoździe które z ran powyjmowali.
 
Nieczyste.
Świadectwo zbawienia?
Nieczyste.
Świadectwo Zmartwychwstania?
Nieczyste dzieło odkupienia?
Słowo Bożego Miłowania?
 
Nieczyste…?!
W pełni uświęcone!
Choć takie trudne wciąż do zrozumienia.
Skała i opoka, siła naszej wiary:
Męka Chrystusa. Dzieło Wypełnienia.
 
Co trwa w Wieczerzy przenajświętszym darze
Z woli pragnienia byśmy w Nim wzrastali:
W chlebie co w Ciało wciąż jest przemieniany
I w kroplach wina w Krew przeistaczanych.
 
29-30/05/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Ciałem i krwią.”
 
W Lanciano
W krysztale kielicha
I w hostii
W monstrancji rozpiętej
Ciałem i krwią
Ja Jestem
 
W Santarem
Gdzie cudzołóstwo i rozpacz
Kusiły bym
Został sprzedany
Ciałem i krwią
Ja Jestem
 
W Sienie
Na kartkach brewiarza
W pośpiechu kapłana
Schowany
Krwią podpisany
Ja Jestem
 
W Sokółce
W Ferrarze
W Bolsenie
 
Rozsiany
Po całym świecie
 
Ja Jestem
Ja Jestem
Ja Jestem
 
14/05/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Szawle”
 
Gdy w złości rękę podnoszę
I słowa gniewne rozsiewam
Powiedz mi:
Szawle
 
Gdy hardość zasłania mi oczy
A pycha uszy zatyka
Powiedz mi:
Szawle
 
I powtórz.
Po dwakroć…
Po trzykroć…
 
Niechaj oślepnę
Nic nie jem
Nie piję
 
Trzy dni…
 
12/05/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Cassius”
 
To on. Młody i gorliwy w służby wypełnianiu
Włócznie z całej siły w prawy bok wbił Pana;
A krew i woda, które wypłynęły
Twarz jego skąpały gdy powstała rana.
 
Jego wzrok, powód wyszydzania,
Uleczyła Krew Święta otwierając Duszę.
Wtedy to uwierzył, został oświecony,
I padł na kolana przed zmarłym Jezusem.
 
To on z Matką Świętą krwi krople jął zbierać,
Co z martwego ciała spływały na kamień.
I z własnej woli do warty się zgłosił
By w ogrodzie Józefa móc przy grocie stanąć.
 
I widział Anioła, co przyszedł w jasności,
I kamień odrzucił trzeciego dnia rano.
I płótna dotykał, które pozostały,
Na miejscu w którym pochowali ciało.
 
To on przez Piłata głupcem był nazwany,
Za to że grobu strzegł Nazarejczyka,
Jako marzyciel przez niego wyśmiany,
Kiedy mu powiedział że Jezus Zmartwychwstał.
 
Za to że z wiarą poszedł w świat by głosić,
Na ziemiach swych narodzin, swego pochodzenia,
Z rozkazu Piłata został oskarżony,
I przez mieczem ścięcie zmuszony do milczenia.
 
5/05/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
Dziesiętnik Cassius (po chrzcie Longinus) – ten, który zaraz po śmierci Jezusa przyjął dowództwo od nawróconego setnika Abenadara.
Mt 27, 65
A.K.Emmerich
 
 
„Ostatnie oszustwo”
 
Ostatnie oszustwo
Gorsze od pierwszego
 
Suto opłacone
Z sakw Arcykapłanów
 
Za każde słowo
Z ust rzymskich żołnierzy
 
O tym że spali
Gdy przyszli uczniowie
 
Że kamień z grobu
Razem odrzucili
 
Ciało zabrali
Z płócien odwinąwszy
 
Tak mówić kazali
By nikt nie uwierzył
 
25/04/2014
Mt 27, 62-66
Mt 28, 2-4
Mt 28, 11-15
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Drzewa w ogrodzie”
 
Drzewa w ogrodzie
Co grób otaczały
Z woli Twej Panie
Niemym świadkiem Chwały
 
Drzwi które nyżę
Grobu zamykały
Zwoli Twej Panie
Niemym świadkiem Chwały
 
Płótna co w grobie
Ciało spowijały
Z woli Twej Panie
Niemym świadkiem Chwały
 
22/04/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Ja sam teraz jestem waszym sługą.”
 
Jak mogli czynić to Galilejczycy,
Zgodnie z przepisem w prawie zapisanym,
Paschę spożyli uczniowie wraz z Mistrzem,
Dzień wcześniej niż inni do niej zasiadali.
 
Izbę uprzątnęli słudzy gospodarza,
Pozostawiając tylko puste ławki.
Stroje odświętne uczniowie ściągali,
Sprzeczając się o to kto ma większe łaski.
 
Kto z nich zastąpi ich Nauczyciela,
Gdy Ten królestwo weźmie w swe władanie;
Który z nich funkcje zaszczytne dostanie,
Gdy Mistrz swe w krótce zacznie królowanie.
 
Jezus ich zganił za niegodne spory,
Białym prześcieradłem stając przepasany:
Nikt z was niczego nie jest bardziej godny,
Bo Ja was wszystkich miłuję tak samo.
 
Ja sam teraz jestem sługą między wami.
Usiądźcie wygodnie, tak jak siedzieliście,
I ze stóp swoich zdejmijcie sandały,
Bym wasze stopy mógł obmyć w tej misie.
 
Byli poruszeni tym co usłyszeli,
A Mistrz przed nimi zginał swe kolana.
Pełen oddania wkładał stopy w misę,
Mył i wycierał. Sandały zakładał.
 
Panie! Zawołał Piotr widząc Jezusa:
Ty moich stóp obmywać nie będziesz!
To nie możliwe abyś Ty to robił!
Jak jakiś sługa nie klękaj przede mnie!
 
Trudno zrozumieć ci co teraz czynię,
Lecz to konieczne jest bym został z wami.
Byście wy cząstkę moją mieli w sobie.
Byście wytrwali w tym co jest przed wami.
 
Nie kurz z stóp waszych tylko wam obmywam,
Który powtórnie doń będzie przywierał,
Lecz z wszelkich grzechów myję wasze dusze,
Byście kiedyś poszli tam gdzie teraz zmierzam.
 
Byście znając wszystko co wam przekazałem,
Pamiętając wszystko o czym wam mówiłem,
Z Mego posłannictwa Boga wychwalali,
I z wiernością w sercach zawsze Mu służyli.
 
J 13, 1–15
Łk 22
A.K.Emmerich
15/04/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„W Ogrójcu…”
 
Ten który Bogu odmówił posłuszeństwa
Przyszedł by zniweczyć Jego Wszelkie Plany.
Stanął przed Jezusem, jak kat przed ofiarą,
I swymi słowy w sercu czynił rany.
 
Snem Apostołów owinął głębokim,
By w samotności dręczyć Zbawiciela,
I Jego duszę ciężarem grzeszności
Jak cięgami bicza na strzępy rozdzierał.
 
Upadek ludzi od pierwszego grzechu,
Niczym truciznę w Jego serce sączył.
Za pychę Kaina zarzucał Mu winę.
Za Plagę Śmierci w Egipcie Go sądził.
 
Jakże potrafisz? – pytał się z szyderstwem -
Jakże potrafisz wszystko to odkupić?!
Przecież sam jesteś zwyczajnym człowiekiem,
I z niecnych czynów skazę masz na duszy!
 
Zbrodni Heroda tylko tyś jest winien.
Przez ciebie dzieci niewinne mordował!
Tyś winien śmierci jest Jana Chrzciciela!
Z twojej przyczyny wśród ludu niezgoda!
 
Tyś nierządnicę przed prawem uchronił,
Jej winę w ręce innych rozkładając,
Wołając aby rzucali kamienie,
Ci co bezgrzesznych mogą nosić miano.
 
Ty jesteś winien, całego zepsucia,
Co go Sodoma z Gomorą doznały.
Ty jesteś winien tego że spłonęły;
Że żony Lota oczy to widziały.
 
Jakże potrafisz? – pytał się z szyderstwem -
Jakże potrafisz wszystko to odkupić?
Przecież sam jesteś zwyczajnym człowiekiem,
I z niecnych czynów skazę masz na duszy!
 
A Jezus cierpiał w swej ludzkiej naturze,
Która nad boskością wówczas górowała.
Wił się On cały przeszywany bólem.
W niebo wznosił ręce. Padał na kolana.
 
Ojcze – błagalnie modlił się do Pana -
Zabierz ode mnie to ogromne brzemię,
Ja nie dam rady tak wiele podźwignąć!
Wybacz, że o to zwracam się do Ciebie…
 
Biegł do swych uczniów wsparcia w nich szukając,
Prosił by nie spali, tylko przy Nim byli.
Prosił jak przyjaciół by w modlitwie trwali.
Prosił… bo Go własne opuściły siły.
 
Siny i blady; słaby z wycieńczenia,
Krwawego potu strugami zalany.
Niemal niewidzialny, niemal przezroczysty.
Jak wcześniej był czysty – teraz był zbrukany.
 
Tym co zobaczył, co czynili ludzie,
Pyszni niwecząc całą Miłość Boga.
Widział to wszystko co jeszcze uczynią;
I coraz większa w Nim wzrastała trwoga.
 
Widział pogardę dla Ofiary Ciała,
Widział pogardę dla Krwi Odkupienia.
Widział zniewagę, która świat ogarnia,
I wszelką świętość w ruinę zamienia.
 
Ojcze – błagalnie modlił się do Pana -
Zabierz ode mnie to ogromne brzemię,
Ja nie dam rady tak wiele podźwignąć!
Wybacz, że oto zwracam się do Ciebie…
 
Szeptał i cierpiał. Wtedy Aniołowie
Przyszli do Niego z darem pocieszenia,
By Mu przypomnieć że On jest Zbawieniem,
Że znakiem miłości są Jego cierpienia.
 
By mu przypomnieć tych, którzy czekali
Na Jego przyjście od Stworzenia Świata.
Wszystkich Proroków którzy Go głosili.
Wszystkich, co czynili to co Bóg ogłaszał.
 
Prawych, którzy byli przed Jego nadejściem.
Prawych, którzy będą poprzez przyszłe wieki.
Wszystkich, którzy Bogu będą zawsze wierni.
Wszystkich, którym trzeba od Boga pociechy.
 
Wszystkich, którym trzeba daru odkupienia,
Dla których Ojciec posłał Go na ziemię;
Dla których Zstąpił w Nim Swoją Boskością,
Bo ich miłuje, więc chce być ich Chlebem.
 
Ojcze… - wyszeptał modląc się do Pana –
Ciężkie to brzemię, które jest mi dane.
Jeśli nie możliwe jest byś zdjął je ze mnie,
To niechaj wedle Twej woli się stanie.
 
7-8/04/2014
„Pasja” wg. Objawień A.K. Emmerich
(Jezus na Górze Oliwnej w Ogrójcu)
http://pasja.wg.emmerich.fm.interia.pl/zycie_jezusa.htm
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Grota Goryczy”
 
Nad grotą sześć stóp głęboką
W krzewów gęstwinie skrytą
Wyrósł Ogród Oliwny.
 
Opuszczoną i zapomnianą.
Niechcianą i porzuconą.
Wyklętą za brzemię przeszłości.
 
Wybraną by świadczyć w milczeniu
Jak grzechy jej pierwszych mieszkańców
Syn Boży przyjmuje w cierpieniu.
 
„Pasja” wg. Objawień A.K. Emmerich
(Jezus na Górze Oliwnej w Ogrójcu)
 
7/04/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
Kahal JHWH !
 
Ref.:
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud swój by zebrał się
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud bo miłuje go.
 
Prorokom swym zawołanie to
Przekazał Pan od początku dni,
Słowa swe dał by głosili Go,
W prawie co mówi jak trzeba żyć.
 
Mesjasza zapowiadał czas.
Przez pokolenia Go czekał lud;
I choć nie zawsze w tym wiernie trwał,
Pan go miłował i przez Świat wiódł.
 
Ref.:
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud swój by zebrał się
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud bo miłuje go.
 
I przyszedł narodzenia czas,
W mieście co Domem Chleba jest.
Syna Swojego zesłał Pan,
By w Nim swój lud ku chwale wieść.
 
By w Nim ludowi głosić wieść,
O wybawieniu z wszelkich win,
Tym co oddani Ojcu są,
W świętej ofierze: Ciała i Krwi.
 
Ref.:
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud swój by zebrał się
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud bo miłuje go.
 
Kościołem ustanowił Pan,
Cały zebrany Boży Lud,
I Apostołom Ducha dał,
Aby przemawiać przez nich móc.
 
Aby lud wołać i głosić mu,
Że Króla Królów mamy czas,
A On miłuje cały lud,
Który wytrwale w prawie trwa.
 
Ref.:
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud swój by zebrał się
Kahal, kahal, kahal JHWH!
Pan wzywa lud bo miłuje go.
 
10/03/2014
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„By być dobrym drzewem.”
 
Pomóż mi dostrzec belkę w oku moim,
Nim wytknę drzazgę, w oku brata mego.
Pomóż mi serce me uczynić Twoim,
I jak Ty kochać człowieka każdego.
 
Proszę, Byś mi to dał.
Pukam, Byś otworzył,
Szukam, pragnę znaleźć,
Chlebie Życia drogi.
 
Bo jestem słaby, kruchy i niegodny,
A dobrem serca dzieci me chcę chować,
By przez swe życie, wychwalały Ciebie,
I dnia każdego chciały Cię miłować.
 
Do bramy ciasnej krocząc,
Idąc wąską drogą,
Tą, którą nie wszyscy
Odnaleźć ją mogą.
 
I słowa Twoje wypełniając Panie,
Jak domy były na skale stojące,
A gdy je wichry i burze ogarną
Nigdy nie były w miłość Twą wątpiące.
 
 
Mat 7, 1-5 / 7-11
25/09/2013 – 18/02/2014
Kasieńce i Naszym Skarbom
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Lew Judy”
 
Od Abrahama czternaście pokoleń;
Do czasów Dawida Króla Izraela;
Do Daniela wiary w niewoli Babilońskiej;
Do wypełnienia Jakuba proroctwa,
Które Judzie, synowi swemu, dał z błogosławieństwem.
 
W mieście najmniejszym ze wszystkich
Wzniosła się Gwiazda z Jakuba,
Wzniosło się berło z Izraela,
Pochodząc od Początku
Po Wieczności trwające.
 
Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,
Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju.
Przybył paść mocą Pana, wykonywać prawo
I sprawiedliwość aż po krańce ziemi.
 
Jako Dziecię zesłany, z łona narodzony,
Tej co przyjęła Anielskie Zwiastowanie,
Służebnicy Pańskiej, Najświętszej Maryi,
Pod Józefa opiekę oddanej przez Pana.
 
 
Księga Rodzaju 49,2.8-10.
Liczb 24,17 / Micheasza 5,1 ( Mt 2,16 ) / Micheasza 5,3
Izajasza 7,14 / Izajasza 9,1. 5 / Jeremiasza 23,5 - 6 
Ewangelia wg św. Mateusza 1,1-17.
 
17/12/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Nie lękaj się Józefie”
 
Nie lękaj się Józefie, synu Dawidowy,
Nie lękaj Maryi przyjęcia w progi swoje;
Albowiem Święte jest to małe dziecię,
Które Bóg zsyła do opieki twojej.
 
I potajemnie nie każ jej odchodzić
By potępienia od ludzi nie miła,
Bowiem Duch Święty łaską ją obdarzył,
By Zbawiciela w swoim łonie miała.
 
Jezus na imię da Maryja chłopcu,
On to Emmanuel: to znaczy „Bóg z nami”,
Pan Ich oboje oddał w ręce twoje.
Oboje z Maryją jesteście wybrani.
 
Nie lękaj się Józefie, synu Dawidowy,
Nie lękaj Maryi przyjęcia w progi swoje;
Albowiem Święte jest to małe dziecię,
Które Bóg zsyła do opieki twojej.
 
18/12/2012 – 16/12/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
Mt 1,18-25
 
 
„Papierowa Wiara”
 
Spójrzmy otwarcie na oblicze Pana,
Zanim o wiarę przyjdzie nas zapytać.
Jaką miłością Go dziś miłujemy?
Czy On miłością jest naszego życia?
 
O czym myślimy otwierając oczy?
O czym myślimy gdy dzień zaczynamy?
O czym myślimy wracając do domu?
O czym myślimy, kiedy zasypiamy?
 
 
 
I.
 
O czym myślimy słysząc za oknami,
Odgłos nocnego niechcianego gościa,
Który butelkę „przegania” nogami,
Lub od niechcenia starą puszkę „trąca”.
 
O czym myślimy gdy do nas podchodzi,
W strzępach ubrania o cokolwiek prosząc,
Swoim zapachem nozdrza nam rujnując,
Lub swą bezradność wobec życia głosząc.
 
O czym myślimy?, co w sercach chowamy?
Troskę, współczucie, a może nadzieję?
Czy nasze myśli są wtedy otwarte?
Czy coś z miłością w nas się wtedy dzieje?
 
A może wstrętem, strachem oraz złością,
Na to że weszli w ten nasz świat niechciani,
Jak trędowatych byśmy ominęli,
I gdzieś zamknęli, by nie przeszkadzali….
 
 
 
II.
 
O czy myślimy kiedy niespodzianie,
Nowego życia Bóg dar ofiaruje.
Czy z troską w sercu chcemy je zachować,
I radość wielka wieści tej wtóruje?
 
O czym myślimy?, co w sercach chowamy?
Ufamy Bogu i serce się śmieje?
Czy nasze myśli są wtedy otwarte?
Czy coś z miłością w nas się wtedy dzieje?
 
A może wstrętem, przekleństwem i złością,
Na to że przyszło w ten nasz świat niechciane,
I jak przekleństwo chcemy je traktować,
Myśli wypełniając życia zabijaniem…
 
 
 
III.
 
Spójrzmy otwarcie na oblicze Pana,
Zanim o wiarę przyjdzie nas zapytać.
Jaką miłością Go dziś miłujemy?
Czy On miłością jest naszego życia?
 
O czym myślimy, co w sercach chowamy?
Czy pamiętamy słowa Dekalogu?
Pozostajemy nadal chrześcijanami,
Czy w głębi duszy wygrażamy Bogu…
 
26/09-13/12/2013
Seweryn Krzysztof Topczewski


 
czas....  
   
Stronę odwiedziło już 41858 odwiedzający (75164 wejścia) :)
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja