Kołysanka dla Księżniczki
 
  Strona startowa
  Co można tu znaleźć?
  Słowa Słowa Słowa - debiut Boże Narodzenie 2020
  BajDusie - tomik wydany : kwiecień 2022
  Rozmowa Świąteczna: 21 grudnia 2016
  Bezkres - 10.2020 - wywiad
  Wnet.fm - wywiady MiŚ
  Z Ewangelii do Serca
  => Miasto Pokoju
  => Adoratio
  => Dziesięć Słów
  => Neaniske
  => Efezjan 6, 10-20
  => Jak Dawid chcę...
  => Rok Wiary - 2013r.
  => Ufam Panu! - 2012r.
  => Siedem Dni...
  => Trzej Królowie...
  => Popiół i Duch
  => Tobie Panie śpiewać pragnę
  From the Gospel to Heart
  Świadectwa z rekolekcji
  Dziękuję Duchu Święty
  Malowanie Słowem 23.01.2015
  skrobki 2004 - 2021
  skrobki 1987 - 2002
  Skrobki - opowieści
  Wąż na Jabłoni
  Szamanka i Olivki
  Sewe Songs Book
  Księga gości
  Kontakt
  Zagadki... dla Przedszkolaka
  Prawa Autorskie
Neaniske
„Róża”
                               I
Radością moje serca zawsze wypełniają
Brzmiące z Ewangelii słowa Zwiastowania.
 
Szczęście, które słychać w głosie jest Elżbiety
Kiedy rozpoznaje w swej kuzynce Pana.
 
Gdy rozbrzmiewa płacz pierwszy Nowozrodzonego
Na zaciszu pustkowia w korytku bydlęcym.
 
I gdy Symeona oczy Go poznają,
Chociaż jest w swej Matki ramionach dziecięciem.
 
A gdy zagubiony Syn się odnajduje
W domu Swego Ojca, Ojca wszystkich ludzi,
 
To me serce płonie radością tak wielką
Że z Jego światłością pragnie biec do ludzi.
 
II
 
To ta światłość bije podczas chrztu w Jordanie
Na oczach tak licznie ludzi zgromadzonych.
 
Ona na weselu po matczynej prośbie
Pierwszym Jego mocy znakiem jest wiadomym.
 
Z królestwa pochodząca tak wyczekanego,
Z wielką miłością uczniom ogłaszanym.
 
I znakiem na górze Tabor potwierdzona
Bieli jasnością niebem rozświetlanym.
 
Jako dar największy w chleba cząstce skryta
Z Wieczerzy której słowa nam ostoją.
 
Podczas której uczniów nogi obmywając
Na boleść przeogromną znajdował gotowość.
 
III
 
Boleść której ciężar w modlitwie odkrywał
Pośród nocy przeszytej szeptaniem szatana,
 
Która biczów razami ciało znieważyła
I za nasze grzechy była przelewana;
 
Co cierniowej korony obręczą zniewagi
Rozkrwawiła skronie aby je wyśmiano.
 
W drodze na golgotę krzyżem obarczone
To już umęczone ludzkie w Bogu ciało.
 
Boleść która życie wysączyła całe
I z boku przebitego wylała strumieniem,
 
Aby wszystkie grzechy które świat zatruły
Nie były przeszkodą naszej chwały w Niebie.
 
IV
 
Chwały której znakiem Jego Zmartwychwstanie
Po trzech dniach rozpaczy nam podarowanym.
 
Chwały w której żegnał wszystkich uczniów swoich
Gdy do Domu Ojca wracał zawezwany.
 
W Parakleta mocy która wypełniła
Apostołów Jego tak jak im obiecał.
 
I w radości Matki kiedy go spotkała
Gdy obłok ją niosący do Nieba doleciał.
 
Chwały co nad Niebem i Ziemią króluje
Przez Niego oddanej w Matki ciepłe dłonie,
 
Byśmy zawsze mogli do Niej się uciekać
I bez lęku przychodzić oddać troski swoje.
 
 
9/11/2016-4/10/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski


„O denara”
 
Pytasz się Panie o bezczynność naszą,
Pytasz się Panie prosząc do winnicy.
Na żniwo wielkie Panie nas zapraszasz,
Bo są potrzebni przy nim robotnicy.
 
Ze wschodem słońca jedni są gotowi.
Innym dnia mało by za Tobą ruszyć.
Ty za wszystkimi z miłością wyglądasz,
By się przy Tobie Prawdy mogli uczyć.
 
Pytasz się Panie i cierpliwie czekasz.
Ty się umawiasz z każdym o denara.
Ty nie oceniasz po tym kiedy zaczął;
Lecz wynagradzasz za to że się starał.
 
25/9/2017
Mt 20,1-16a
Denar Zbawienia.
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Udręka”
 
Przed Twym Obliczem
Pełen lęku klękam,
Bo wielka mej duszy
W grzechu jest udręka.
 
Serce swe zgubiłem,
Zatraciłem duszę,
Ciało w jasyr dałem,
A teraz się duszę.
 
Zaniechałem prawdy,
Nie z musu, lecz z woli.
A teraz, tam w środku,
Z żalu wszystko boli.
 
Oczy me powinny
Zaropieć, oślepnąć.
Powinna je spowić
Czarna jak noc ciemność.
 
Język spuchnąć winien,
Zatkać moje usta,
By głos pełen gniewu
Przez nie już nie chlustał.
 
Dłonie, które winny
Miłość Twą rozdawać,
Zgrabieć mi powinny
By nie mogły smagać.
 
Tobie chcę być wierny.
Twoją miłość głosić.
Nie szatański oddech
W swym oddechu nosić.
 
Ratuj, ratuj ! – wołam
Ratuj duszę moją!
Powiedz, co mam czynić?!
Co jest Wolą Twoją?!
 
Wyrwij proszę Panie
Z ciała mego, z duszy
Te wszystkie podstępne
Szatańskie pokusy!
 
Wyrwij proszę wszystkie…
Wyrwij z mego serca!
Bo ja już nie Twój uczeń...
A jeno bluźnierca…
 
 
24/5-18/9/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski

„We mnie”
 
Oczy zamykam
Gdy tylko uklęknę
 
W tej chwili spotkania
W chwili zawierzenia
 
By to co czuję
Już bez kresu trwało
 
Gdy przychodzisz do mnie
Gdy Ty Jesteś we mnie
 
 
25/8/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„W Studzieniczańskiej pustelni”
 
Serce strudzone, co do Ciebie biegnie
Ciszą i spokojem witasz w domu swoim.
W domu co z kwiatów lilii lśni koronie;
W domu co na wyspie obok studni stoi.
 
Gdy jest zagubione i przed Tobą staje,
Z troską przyjmujesz, dając mu wytchnienie.
Także gdy na chwilę przed obliczem Twoim
Samym spojrzeniem zwróci się do Ciebie.
 
I gdy zasmucone w umęczonym ciele
Codziennych zmartwień tętnem się kołacze,
W Tobie odnajduje duszy ukojenie;
I już nie w smutku, lecz z radości płacze.
 
8/8/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski
Po pielgrzymce do Sanktuarium Matki Bożej Studzieniczańskiej
http://www.sanktuarium-studzieniczna.pl/
 
 
„Szymonie Synu Jana”
 
Czy mnie miłujesz?
Czy mnie miłujesz?
Czy mnie miłujesz bardziej
Aniżeli Ci?
 
Szymonie zwany Piotrem.
Szymonie zwany skałą.
Szymonie opoko.
 
Paś baranki moje!
Paś owce moje!
Pójdź za Mną!
 
 
1-2/06/2017
Ewangelia wg św. Jana 21,15-19.
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Idź”
 
Idź Ananiaszu
Na ulicę Prostą
I serca nie lękaj
Tym co usłyszałeś
 
Zawierz prośbie Mojej
Nie licznym uczynkom
Które z wielką siłą
Jego imię plamią
 
Idź do domu Judy
Tam na ciebie czeka
Człowiek ów dzień trzeci
Całkiem odmieniony
 
Idź i nałóż dłonie
Na nim w imię Moje
Bo Ja go wybrałem
By Mnie odtąd głosił
 
05/05/2017
Dzieje Apostolskie 9,1-20.
Seweryn Krzysztof Topczewski
 

„Świadectwo”
 
Umilkły kroki pospieszne
Oddechy tylko
Co się niosły echem
Słychać zapewne było
 
Coraz to cichsze
Coraz spokojniejsze
Niemal bezszelestne
 
Aż cisza zapadła
Tylko wzrok przejęty
Kamienne wnętrze chciał ogarnąć
 
Do serca i duszy
Przenosił od razu
To świadectwo które
Było jego udziałem
 
Obaj patrzyli na płótna
Trwające w miejscu
W którym je złożyli
 
Każdym jednym zagięciem
Które poczynili
Nienaruszone
 
W każdej fałdzie
Która ciało umęczone chroniła
Nietknięte
 
Lecz puste
Jak pusty bukłak zapadnięte
 
Zaiste
Święte
 
 
25/4/2017
Ew. wg św. J 20,1-10
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Dokonało się”
 
Ostanie to słowa
Jakie wypowiedział
Na więcej siły
Usta już nie miały
 
Z głową spuszczoną
Rozstał się ze światem
Tym który tak kochał
Który zadał rany
 
Niepewności włócznia
Jeszcze bok przeszyła
Na potwierdzenie tego
Że wyzionął ducha
 
Oszpecone ciało
Zostało wśród żywych
Nie mogących pojąć
Co się stało tutaj
 
Tutaj na tej górze
Rozdartej cierpieniem
Tutaj na tej górze
Śmiercią rozłupanej
 
Na tej gdzie zwyciężyć
Chciała ludzka buta
Gdzie słowa miłości
Zostały zdeptane
 
14/04/2017
Wielki Piątek
Seweryn Krzysztof Topczewski

„W Matczyne dłonie”
 
Na pasach płótna
Ostrożnie opuszczone
By więcej cierpienia
Już nie doświadczyło
 
Okryte starannie
Od kolan do pasa
Złożyli Je w dłonie
Boleścią przepełnione
 
W dłonie odarte
Z tego co kochała
W dłonie osłabione
Ciężarem rozpaczy
 
W dłonie którymi
Z ogromną miłością
Utuliła ciało
Życia pozbawione
 
09-10/04/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Demas czy Gestas?”
 
Owego dnia, wszystkie drogi Panie,
Oczom zebranych ludzi pokazałeś.
 
Ty pośród łotrów. Jak oni skazany.
Tak stajesz przy każdym kogo świat oddaje.
 
Bo z nas każdego, nasze sądzą grzechy,
Jak Ciebie sądzili w prawie wyuczeni;
 
Z każdej litery co w nim w zapisane.
A Ty przyszedłeś aby je wypełnić.
 
Jako obrońca, każdą jedną winę
Na Siebie bierzesz dając wybaczenie.
 
Ale czy serca nasze są gotowe,
By tak jak Ty w nas… uwierzyły w Ciebie?
 
Którego łotra imię noszą nasze dusze?
Jak wielkie winy gniotą nas ciężarem?
 
Czy szyderstw potop serca nam zalewa?
Może jeszcze tlimy w nich prawdziwą wiarę…
 
16/03/2017
Demas - św. Dyzma - dobry łotr
Seweryn Krzysztof Topczewski

„***”
(w śmierci rozliczenie)
 
W śmierci za grzechy przychodzi rozliczenie.
W śmierci co wiecznym jest już pożegnaniem.
W śmierci, co znienacka jak złodziej przychodzi
I życie wykrada nic nie dając za nie.
 
W śmierci co boleścią i duszy cierpieniem
Do tego wszystkiego co nieułożone,
Do tego co w próżności oraz zaniedbaniu
Na później w życiu było odłożone.
 
W śmierci której władzę całą odebrałeś
Na siebie przyjmując ciężar oraz brzemię.
W śmierci co swe piętno bólem wycisnęła
Na jedynej drodze kończącej się w Niebie.
 
15/3/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„W ramionach Ojca”
 
Kiedy Cię pytałem
Jak to jest mój Panie
Czuć się bezpiecznie
Na Twoich ramionach
 
Kiedy me myśli
Wędrowały w dali
W o Twej Miłości
Usłyszanych słowach
 
Kiedy pragnąłem
Poczuć choć przez chwilę
Jakie to piękne
Musi być przeżycie
 
Niezwykłą chwilą
Ty mnie napełniłeś
Ty mnie obdarzyłeś
Poprzez moje życie
 
Bo gdy słuchałem
Nauki kapłana
Małą kruszynkę miałem
Na kolanach
 
A ona czując u mnie się bezpiecznie
We mnie wtulona
Uśmiechnięta spała
 
28/2/2017
Klaudusi
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Nie tak miało być”
 
Nie tak miało być
Myśleli uczniowie
Kiedy Mistrza pojmano
Z rozkazu kapłanów
 
Nie miało być oskarżeń
O złamanie prawa
Nie miało być sądzenia
I od ludu razów
 
Nie miało być cierni
Biczów
Szat rozdartych
Stopni twardych i wrogich
Jego krwią zbrukanych
 
Miało być zwycięstwo
Niewoli głaz zdarty
Radość i szczęście
A był krzyż i rany
 
W tronie Izraela
Czekali że siądzie
W tronie Izraela
Króla w Nim widzieli
 
A On tak milcząco
Pogardę przyjmował
A On tak zhańbiony
Umrzeć się ośmielił
 
1/2/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
„Z wysokości Nieba”
 
Z wysokości Nieba
Głos przewrócił Szawła
I bezmiarem jasności
Oczom blask odebrał
Jego krwi pragnienia
Na pustynię zabrał
W trzech dniach bezradności
Wiodąc do zbawienia
 
Z wysokości Nieba
Zadał mu pytanie
Które mu zabrało
Wszystko co posiadał
Które mroki serca
Słowem wypełniało
Miłość w nie wlewając
Uczyniło Pawła
 
Z wysokości Nieba
- został powalony
Z wysokości Nieba
- podniesiony został
Z wysokości Nieba
- z mroku wyłowiony
Przejrzał i uwierzył
Zbawiciela poznał
 
 
30/1/2017
Św. Augustyn (354 - 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Kazanie 297
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Zawsze jest czas na dobro”
 
Wyciągnij rękę
Wyciągnij
Wiem
 Że to z trudem uczynisz
Nie patrz na ludzi dokoła
Daj sobie
Do wiary siły
 
Wyciągnij
Nie słuchaj głosów
Które na szabat zważają
Dla dobra
Jest zawsze czas dobry
Bo Prawa mu nie przeszkadzają
 
Choć mówią co wolno uczynić
A czego uczynić nie wolno
Na dobro jest zawsze miejsce
By życie ratować
Dać wolność
 
Wyciągnij rękę
Wyciągnij
Stań tu na środku z wiarą
 
Stanął
Rękę wyciągnął
I stało się
Co się stać miało
 
18/01/2017
Ew. św. Marka 3,1-6
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
„Biały obrus na Kolędę”
 
Kładźmy obrus
Kropidło i świece
Z podłóg błoto
Po butach zmywajmy
Bóg przychodzi
By z nami się spotkać
W gotowości
Na niego czekajmy
 
Bramy płotów
Na oścież otwórzmy
Zamki w drzwiach
Odryglujmy ochoczo
Pan przychodzi
Do nas z wizytą
Wypatrujmy posłańca
Przez okno
 
Niech nam dzwonek
Nie stanie na drodze
Mrozem skuty
Milczący i głuchy
W kroków odgłos
Się bacznie wsłuchajmy
Na Kolędę się w sercach
Szykujmy
 
11/01/2017
Seweryn Krzysztof Topczewski

„Skąd mnie znasz?”
 
Czy z moich słabości …
Przewinień …
Upadków …
 
Skąd ….
 
Z ciągłego zwątpienia ...
Z ciągłego narzekania …
 
Skąd…
 
Znam cię
Z dobroci serca
Z radości
Z miłowania
 
Nim tu przyszedłeś
Pod figowcem
Cię widziałem
 
5/1/2017
J1, 43-51
Seweryn Krzysztof Topczewski


„Przy innym stole”

 

Przy innym stole w tą Wigilię siadasz.

Przy najjaśniejszym, najwspanialszym stole.

Pan Cię zaprosił Babciu ukochana

Byś zaszczyciła Go przybyciem swoim.

 

Byś z Nim już teraz z krainy radości

Na nas to wszystkich w szczęściu spoglądała,

Byś Mu oddała wszystkie troski swoje,

I już szczęśliwa była tak jak zapowiadał.

 

Przy Jego stole, w Jego obecności.

Rozpoczniesz Ojca i Syna wieczerzę,

Tak jak ją dla nas nie raz zaczynałaś.

A On by się zrodzić na ziemię przybierze.

 

 

Pamięci Babci Oli,

Która dziś odeszła do Domu Ojca.

 

16/12/2016

Seweryn Krzysztof Topczewski


„Nie jestem…”

 

Nie jestem godzien

Abyś przyszedł do mnie

Tyle we mnie człowieka

A tak z Boga mało

 

Tyle we mnie słabości

I nie posłuszeństwa

Tyle niepewności

Ma me ludzkie ciało

 

Tyle niepewności

W codziennych wyborach

Tyle nieposłuszeństw

W myśleniu o sobie

 

Tyle nieposłuszeństw

W patrzeniu na bliźnich

Zamiast posłuszeństwa

W byciu wiernym Tobie

 

Nie, nie jestem godzien

Abyś przyszedł do mnie

Nie, nie jestem godzien

Abyś wierzył we mnie

 

Nie, nie jestem godzien

Ale Ty przychodzisz

Aby mnie ratować

Serce Miłosierne

 

18/11/2016

Seweryn Krzysztof Topczewski

 
„Neaniske”
 

Nie płacz

Rzekł

Czując w sobie jej smutek

Który serce

Zamieniłby w kamień

 

Ale jak

Pomyślała bezradnie

Syna swego

Na zawsze żegnając

 

Lecz gdy tylko

Do mar ręką dotknął

I zawołał młodzieńca do wstania

Już nie było

W jej sercu rozpaczy

 

26-27/9/2016

Seweryn Krzysztof Topczewski

[Łk 7,11-17]:

 

 

(Neaniske - greckie: młodzieniec)

Greckie słowo neaniske oznacza, iż w takim człowieku jest coś świeżego, nienaruszonego, które dopiero trzeba obudzić, by dało mu moc się wyprostować.


 
czas....  
   
Stronę odwiedziło już 41862 odwiedzający (75178 wejścia) :)
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja