„Ona śpi.”
Kiedy z łodzi wysiadałeś Panie,
Biec do Ciebie me serce chciało,
Lecz mężczyźnie biec nie wypada,
Nakazuje tak nasze prawo.
Pośród tłumu przed Tobą upadłem,
O uwagi Twojej cień prosząc,
Byś ratował mej córki życie,
By śmierć jeszcze nie mogła jej posiąść.
Twoje oczy rozbłysły nadzieją,
Twoje stopy ruszyły w drogę;
A ja kroki w myślach liczyłem,
Ile jeszcze ich przejdę w trwodze…
Nagle płaszcza Twego ukradkiem
Zrozpaczona kobieta dotknęła.
Ty słuchałeś jej słów z miłością.
A me serce ból wielki rozdzierał.
Lecz czekałem, czekałem cierpliwie;
W Tobie wielkiej nadziei szukając,
Że dla Ciebie inaczej czas płynie,
I czas będzie byś dzieckiem się zajął.
Gdy przed moim byliśmy już domem
Powiedzieli że córka ma zmarła.
A me serce gorycz przeszyła.
A me serce rozpacz rozdarła.
Wtedy rzekłeś bym Tobie wierzył,
Że śpi tylko, że nie jest umarła.
Chociaż śmiali się gdy tak mówiłeś,
Ja pragnąłem by to była prawda.
I ująłeś jej dłoń w swoje dłonie,
Poprosiłeś ją by się zbudziła.
Ona wstała z uśmiechem na twarzy,
I radośnie przed Tobą tańczyła.
22.7.15 - 09.05.2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
Marek 5,21-43
„Ten który jest bez winny”
Ten który jest bez winny
Niech pierwszy rzuci kamień
Niech pierwszy rzuci kamień
Kamień śmierci
Niech stanie tu i powie
Że siła jego w prawie
W tym prawie które chce
Wypełnić pierwszy
Lecz zanim to uczyni
Na dłonie spojrzy swoje
Na szaty które ciało okrywają
I serce swe zapyta
Czy dziś samemu sobie
Już śmierci uczynkami
Nie zadają
Ten który jest bez winny
Niech pierwszy rzuci kamień
Niech pierwszy rzuci kamień
Kamień śmierci
Niech stanie tu i powie
Że siła jego w prawie
W tym prawie które chce
Wypełnić pierwszy
Niech gniew swój pohamuje
Swe wielkie oburzenie
Bo nie ma,
Nie ma w nich sprawiedliwości
A potem niech przypomni
Swej duszy zatwardziałej
Że życie ma kobiercem być
Miłości
Ten który jest bez winny
Niech pierwszy rzuci kamień
Niech pierwszy rzuci kamień
Kamień śmierci
Niech stanie tu i powie
Że siła jego w prawie
W tym prawie które chce
Wypełnić pierwszy
17/03/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Mała Golgota”
Osądzone za swoją obecność
Nim zdołało odezwać się słowem
Nim zdołało choć jeden raz westchnąć
Poza matki kobiecym łonem
Choć połowa mu drogi została
By ktoś mógł je przytulić z radością
By ktoś mógł je sercem pokochać
By ktoś mógł je obdarzyć miłością
Osądzone, na śmierć wydane
Odrzucone - bo mogło być inne
Bo badanie cień na nie rzuciło
Więc się zaczął krwi rozlew niewinnej
Wolę życia tak wielką miało
I przetrwało katusze biczy
Zostawione przez wszystkich wołało
A płacz jego rozlegał się w ciszy
I nie było nikogo przy nim
Kto by zabrał jego cierpienia
Kto by w jego maleńkiej postaci
Ludzkie życie choć chwilę doceniał
Życie które tak krótko trwało
Wyszydzone przez pychy samosąd
Odkąd zgasło na krzyżu cierpienia
Ludzkich sumień jest Małą Golgotę
11/03/2016
„Z Miłości…”
Z Miłości nic nie powiedział
Gdy przez tłum był osądzany.
Z Miłości milczał cierpiący
Gdy bicze czyniły Mu rany.
Z Miłości przyjął policzki,
Purpurę na plecach i ciernie.
Z Miłości wziął na ramiona
Krzyża ciężkiego obelgę.
Z Miłości we wrzawie złowrogiej
Miasta szedł ulicami.
Z Miłością na bruk upadał,
I wstawał wciąż popychany.
Z Miłością spojrzał na Matkę
Jak w płaczu przy nim klękała.
Miłością Szymona obdarzył,
Gdy straż go do krzyża zagnała.
Z Miłości, gdy Weronika
Twarz chustą Mu osuszyła,
By więcej już nie cierpiała
Twarz Jego się na niej odbiła.
Z Miłości upokorzenie
Gwoździami przybicia znosił.
Z Miłością „Wybacz im Ojcze,
Nie wiedzą co czynią” prosił.
Z Miłością…W imię Miłości…
Z Miłości… Dla Zmiłowania…
Ta Miłość nas ocaliła
Przez Jego dar Zmartwychwstania.
09/03/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
" By w rzece pomodlić się "
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie
To do Pana wiem jak modlić się
Co nosił cierń, bo On Królem jest
I wiedzie mnie.
O siostry chodźmy tam,
Chodźmy tam, idźmy już tam,
O siostry chodźmy tam,
By w rzece pomodlić się.
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie
To do Pana wiem jak modlić się
Co nosił cierń, bo On Królem jest
I wiedzie mnie.
O bracia chodźmy tam,
Chodźmy tam, idźmy już tam,
Razem bracia chodźmy tam,
By w rzece pomodlić się.
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie {…}
Oj-cowie chodźmy tam,
Chodźmy tam, idźmy już tam,
Oj-cowie chodźmy tam,
By w rzece pomodlić się.
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie {…}
O Matki chodźmy tam,
Idźmy tam, zapragnijmy iść tam,
Razem Matki chodźmy tam,
By w rzece pomodlić się.
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie {…}
O grzeszni chodźmy tam,
Chodźmy tam, idźmy już tam,
O grzeszni chodźmy tam,
By w rzece pomodlić się.
Od kiedy nurt rzeki oczyścił mnie
To do Pana wiem jak modlić się
Co nosił cierń, bo On Królem jest
I wiedzie mnie.
20-22/02/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
Tłumaczenie pieśni „Down to the river” z 1867 roku,
znanej z filmu „Bracie, gdzie jesteś”
„Miłosierdzia…”
Nie wiedzą co czynią.
Zawołałeś Panie.
Nie wiedzą co czynią
Przebacz Ojcze Drogi!
Miłosierdzia prośbą
Usta Twe rozbrzmiały,
Kiedy czułeś koniec
Swojej ziemskiej drogi.
Miłosierdzia Panie,
Teraz Twego proszę
Kiedy sam pod Krzyżem
Klękam z miłowaniem.
Choć nie jestem godzien
Abyś na mnie spojrzał,
Cała mą nadzieją
Jest Twe Zmartwychwstanie.
12/02/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
Wiersz nagrodzony w konkursie portalu „OPOKA” i Wydawnictwa eSPe
„Ogród…”
Ogród…
W którym kwiat najcenniejszy
Jak chwast został wyrwany.
Ogród…
W którym został zdradzony,
I za sakwę sprzedany.
Ogród…
Nocą ciemną spowity,
I snem miasta osnuty.
Ogród…
Rządzą zemsty i władzy
Znów przez węża zatruty.
11/02/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Posłaniec”
Czy mogę wejść cicho w próg
Twojego domu?
Aby Cię prosić byś oddała
Swoją młodość.
Aby Cię prosić byś zawierzyła
Swą niewinność.
By Cię napełnić słowami
Proroków.
By Błogosławieństwem
Wielkim obdarować.
Aby słowo co u Boga było
Mogło stać się ciałem.
Czy mogę wejść cicho w próg
Twojego domu?
Wejdź proszę. Niech mi się stanie
Według słowa Twego.
28/01/2016
Seweryn Krzysztof Topczewski