„Takie to mamy czasy”
Powiedz Hamlecie
Czy dziś byś potrafił
Walczyć ze świata obłędem?
Dziś cały świat jest obłąkany
Dzisiaj normalny jest szaleńcem
Już nikt się nie mści
Za śmioerć swego ojca
Tylko za kwiaty zdeptane
Coraz mniej ludzi zabija dla władzy
Lecz coraz więcej z zachcianek
Dziś matka dziecko do bólu katuje
Pijąc z butelki wódkę
Bo przecież nie może się przed nią obronić
Dwuletnie dziecko malutkie
Młodzik zabija sąsiadkę zza ściany
Mlodszą tylko dwa lata
I nie wiadomo czemu to zrobił
A wcześniej zabił też brata
Kij bejzbolowy choć sprzet to sportowy
Dziś głowy się nim rozbija
Już nie jednego człowieka zabito
Z użyciem takiego kija
Grupa dzieciaków haracz wyciska
Nożem od młodszych od siebie
Choc jesteś od nich starszy Hamlecie
Mogą napaść i Ciebie
Ty zapłakałeś nad grobem Ofelii
Dziś przyjdą i go rozbiją
Bo nie szanują tych co umarli
Tacy co jeszcze żyją
Takie to mamy czasy Hamlecie
Krwawe i niespokojne
Jeszcze do tego nam zgotowali
Nową w Bałkanach wojnę
Dziś nic nie znaczą takie przymioty
Jak honor szlachetność odwaga
Dziś opryskliwość chamstwo brutalność
Tego życie wymaga
Mam tylko taką cichą nadzieję
Że dobre zwyczaje powrócą
Ludzie do dzisiaj Shakespeare’a czytają
Może się czegoś nauczą
20/05/1999
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Na bankiecie”
Tępa siekiera
W duszy rozdziera serce bankiera
Tępa siekiera
Za wieczne kolejki przy kasie
Łeb utnie i zgniecie na prasie
W zemście za wszelkie opłaty
Ze złością odetnie łapy
Za opóźniene wykazy
Po krzyżu rąbnie trzy razy
I żaden Sąd nie zaprzeczy
Że klient mógł się rozwścieczyć
Tępa siekiera
W duszy rozdziera serce bankiera
Lecz nie da się zatłuc nią gada
Jak Feniks wciąż się odradza
I ci dnia z siłą zdwojoną
Ujawnia złośliwość swoją
I tylko cud jakiś chyba
Mógłby tą bestię powstrzymać
Od wysysania radości
Z ludzi zwyczajnych kości
01/06/1999
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Żuczek Wędrowniczek”
Ja jestem Żuczek Wędrowniczek
Mych przygód wszystkich już nie zliczę
Mieszkam w pudełku kartonowym
Co jest mieszkaniem odlotowym
Kiedy wiatr wieje nieustannie
To nigdy nie wiem gdzie z nim spadnę
Czasem pudełko znajdą dzieci
Kopną lub rzucą je do śmieci
A tam przyjaciół nowych znajdę
Tak podróżować móc jest fajnie
Wszystkie robaczki mnie słuchają
I o przygody me pytają
Bywają także straszne chwile
Gdy wyląduję w pajęczynie
Albo wiatr wrzuci mnie do wody
Muszę wnet znaleść domek nowy
Pudełek na ulicach tyle
Więc nowy domek mam za chwilę
I tak wędruję wiosnę w lato
Bo to najleprza pora na to
Ale gdy przyjdzie jesień zima
To muszę jednak się zatrzymać
Odpoczną trochę moje nogi
I znów gotowe są do drogi
Ja jestem Żuczek Wędrowniczek
Mych przygód wszystkich już nie zliczę
Mieszkam w pudełku kartonowym
Co jest mieszkaniem odlotowym
Kiedy wiatr wieje nieustannie
To nigdy nie wiem gdzie z nim spadnę
10/06/1999
Kasieńce
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ga’Dulska Blues”
Do betoniarki sypię łopatą;
Czy to jest zima czy to jest lato.
Od tego ręce twarde mam.
Gdy mój coś przeskrobie
Już ja mu dam!
Jetem Kobietę
I mieszam beton
W dzień na budowie
Dorabiam sobie
Gdy męża nie ma
Tak od niechcenia
W pracy jak trusia za biurkiem siedzi
Udziela ludziom odpowiedzi.
Na telefonie tylko się zna,
Bo w naszym domu to rządzę ja!
Jetem Kobietę
I mieszam beton
W dzień na budowie
Dorabiam sobie
Gdy męża nie ma
Tak od niechcenia
Już na obiady nie marudzi.
Boi się nawet łyżkę pobrudzić.
I bez proszenia nastawia pranie.
Nic nie zapomni, bo wie co się stanie!
Jetem Kobietę
I mieszam beton
W dzień na budowie
Dorabiam sobie
Gdy męża nie ma
Tak od niechcenia
Kiedy mu karzę jest zawsze ze mną.
Te w telewizji to przy mnie bledną.
Słucha wyłącznie mojego głosu;
Ja jestem panią i władcą losu!
Mówicie mi, że chłop mój się dusi?
Czemu mnie słucha ... kocha, więc musi!
Jetem Kobietę
I mieszam beton
W dzień na budowie
Dorabiam sobie
Gdy męża nie ma
Tak od niechcenia
3/08/1999
Kasieńce
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Tutaj...”
Tutaj naprawdę doceniam
Chwile z Tobą spędzone
Tutaj naprawdę rozumiem
Jak to wspaniale mieć żonę
Tutaj na nowo się rodzą
Wszystkie marzenia i plany
Tutaj się czuję ponownie
Jak szczeniak zakochany
Tutaj przy sobie noszę
Wszystkie Twe dobre słowa
I nic mnie nie powstrzyma
By się do drogi szykować
Co dzień plecak pakuję
Dokładam nowe bagaże
Tutaj co dzień od nowa
O Twoim uśmiechu marzę
Tutaj nie cierpię rozstania
Braku Twego spojrzenia
I pragnę Twojego ciała
W miłosnych uniesieniach
Tutaj naprawdę doceniam
Chwile z Tobą spędzone
Tutaj naprawdę rozumiem
Jaką wspaniałą mam żonę
30.08.99 Eindhoven
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Super Chłop”
Ulic czarne charakterki
Obijają ludziom nerki
Mają noże i siekiery
A ich uśmiech nie jest szczery
Każdy kto im w drodze stanie
Wnet oberwie od nich lanie
Będzie się przed nimi płożył
By mu żaden nie dołożył
Ulic czarne charakterki
Obijają ludziom nerki
Jeden co się ich nie boi
I im skórę zawsze złoi
Gdy go któryś mocniej wkurzy
To zanurzy go w kałuży
Co to jest za twardy gość
Pamietajcie SUPER CHŁOP
Choć na nogach ma gumowce
I od rana pasie owce
I rozrzuca w polu gnuj
To jest Polski Idol Mój
Waciak oraz rękawice
Już z daleka zobaczycie
Jak unosi się na niebie
I widłami w zębie grzebie
Choć ma wygląd niepozorny
To andytów goni hordy
A mafiozi i ganksterzy
Boją się z nim w boju zmierzyć
Bo przyłoży im kłonicą
I uciekną z bólu krzycząc
Zawsze ma przestępców trop
Pamietajcie SUPER CHŁOP
1/09/1999
Eindhoven
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Jutro...”
Do jutra
Mówię sobie
Do jutra
Bo jutro
Do jutra
Jest tylko jeden dzień
A jutro
Ponownie do Ciebie
Zadzwonię
I powiem
Do jutra
By usłyszeć Cię znów
02.09.99 Eindhoven
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Stefek z Windy”
(parodia „Stema in window” Tiny Turner)
On lewara nie używa
Gdy wymienić koło ma
Mięśnie swoje tak napina
Że zasłania cały świat
Stefek z Windy
Łamacz damskich serc
Stefek z Windy
Arnold przy nim cienki śledź
Zaraz gdy w kolejce stanie
U stóp jego ścielą się
Kiedy czegoś nie dostanie
Denerwuje cały sklep
Stefek z Windy
Łamacz damskich serc
Stefek z Windy
Arnold przy nim cienki śledź
Pielęgniarki na rendgenie
Promienieją już od stóp
Gdy na nocnej zmianie w windzie
Ma się zjawić Stefek znów
Stefek z Windy
Łamacz damskich serc
Stefek z Windy
Arnold przy nim cienki śledź
Starsza Pani po zawale
Przy nim tętno dwieście ma
Kiedy Stefek przy niej stanie
Znowu ma dwadzieścia lat
Stefek z Windy
Łamacz damskich serc
Stefek z Windy
Arnold przy nim cienki śledź
Lecz dla niego się nie liczy
Ciał kobiecych pełny wdzięk
Stefek tylko mięśnie ćwiczy
Bo aktorem zostać chce
Stefek z Windy
Łamacz damskich serc
Stefek z Windy
Arnold przy nim cienki śledź
12/10/1999
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Pod Wieczór”
Dobieram słowa do siebie
By w jedną składały się całość
Patykiem piszę po niebie
By myśli me w świat rozwiewało
Niech ziemię całą okrążą
Zamkną ją w swoim uścisku
By każde tęskne wspomnienie
Było przy Tobie blisko
W szum liści wplatam nadzieję
Że jutro do drzwi Twych zapukam
Że już się skończy rozłąka
I drogi nie będę szukał
Dobieram słowa do siebie
By w jedną składały się całość
Patykiem piszę po niebie
By myśli me w świat rozwiewało
12.05.2000 Eindhoven
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Kareta na 4 konie”
Niech kareta na cztery konie
Stanie przed Twoim domem
Niech służba Twe kufry pakuje
Wszystkie suknie i stroje balowe
Niech to zrobią tak by ich nie pognieść
Kiedy zamkną skrzyni podwoje
Niech perfumy wszystkie ostrożnie
Oraz kremy i inne pachnidła
Zapakują do pudła ostrożnie
By ich woń w podróży nie znikła
Niech poduszek dadzą bez liku
By Ci było wygodnie w podróży
I w zajazdy stają co wieczór
By uniknąć nocnych grabierzy
A ja wyjdę po Ciebie na taras
Co dnia będę wyglądał w oknie
Aż przybędziesz do mnie ma miła
I w ramionach moich wypoczniesz
Niech kareta na cztery konie
Stanie przed Twoim domem
12/05/2000
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
“Marzę o Tobie moja ukochana.”
Marzę że dni przeminą
Jak chmur obłoki
Przez wiatr rozwiane po niebie
Że Twoich oczu blask zobaczę
A w nich samego siebie
Marzę
O Twoich dłoni dotyku
Ciepłym i czułym
Troskliwym
Jak się stęsknione
Na mojej szyi
Oplotą z całej siły
Marzę
Ze będę blisko przy Tobie
Bliżej niż wszystko dokoła
I żadna siła
Z ziemskich żywiołów
Już nas rozdzielić nie zdoła
13.11.2000 Almelo
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
“Pamiętam…”
Pamiętam
Powiedziałaś kiedyś
Że lubisz jak
Piszę erotyk
I jak odkrywam
W wiersza strofach
Ciała Twojego uroki
Jak piszę
Że blask oczu Twoich
To dla mnie
Wszystkie oceany
Pamiętam
O ich kolorycie
To błękit z szarym
Że pieprzyk
Na Twojej piersi
Zmysły me całe drąży
Gdy tylko
Chociaż na chwilkę
Wyjrzeć spod buski zdąży
A kiedy
Pupą zakręcisz
To
Budzisz we mnie
Rządzę
I mam ochotę ją
Szczypnąć
Zanim
Uciec mi
Zdążysz
Pamiętam
Powiedziałaś kiedyś
Ze lubisz jak
Pisze erotyk
I jak odkrywam
W wiersza strofach
Ciała Twojego uroki
16.11.2000 Almelo
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski