Kołysanka dla Księżniczki
 
  Strona startowa
  Co można tu znaleźć?
  Słowa Słowa Słowa - debiut Boże Narodzenie 2020
  BajDusie - tomik wydany : kwiecień 2022
  Rozmowa Świąteczna: 21 grudnia 2016
  Bezkres - 10.2020 - wywiad
  Wnet.fm - wywiady MiŚ
  Z Ewangelii do Serca
  From the Gospel to Heart
  Świadectwa z rekolekcji
  Dziękuję Duchu Święty
  Malowanie Słowem 23.01.2015
  skrobki 2004 - 2021
  skrobki 1987 - 2002
  => skrobki 1987 - 1991
  => skrobki 1991-92
  => skrobki 93-94 cz1
  => skrobki 93-94 cz2
  => skrobki 94
  => skrobki 1995-2000 cz1
  => skrobki 1995-2000: II Gatunek
  => skrobki 1995-2000: III-cie oko
  => skrobki 2000 - 2002
  Skrobki - opowieści
  Wąż na Jabłoni
  Szamanka i Olivki
  Sewe Songs Book
  Księga gości
  Kontakt
  Zagadki... dla Przedszkolaka
  Prawa Autorskie
skrobki 2000 - 2002

 
„Garden Party”
Inspirowany „Garden Party” Marillion
 
Ogrodowe party
Dzisiaj w zamku jest
Przyjdzie król z królową
Dwór, pobliski plebs
Siądą w ławach rzędem
Żreć będą i pić
A ja rozweselać
Będę musiał ich
Aż do łez
Do łez
Do łez
Aż do łez
 
Mogę śmiać się z przywar
Oraz pustych cnót
W miarę picia wina
Ostro, niczym nóż
Lecz uważać muszę
Kruche życie me
By ich nie obrazić
Gdy śmiać będą się
Aż do łez
Do łez
Do łez
Aż do łez
 
A kiedy wieczorem
Party skończy się
Zdejmę z głowy czapkę
Dzwonki rzucę precz
Sięgnę kielich wina
Nogi dam na stół
Ze swojego sprytu
Śmiać cię będę w pół
Aż do łez
Do łez
Do łez
Aż do łez
23.04.01
Seweryn Krzysztof Topczewski
- Kasiuni
 
 
 
 
***
 
 
 
 
Czy pamiętasz dni
Pierwszych kilka chwil
Gdy byłem u Ciebie
Prawie była noc
Księżyc ścielił koc
Gdy byłem u Ciebie
 
Popatrzyłaś tak
Jakby to był znak
Gdy byłem u Ciebie
Pozwoliłaś mi
Zamykając drzwi
Gdy byłem u Ciebie
 
Zbudowałaś świat
Ze wzruszenia kart
Gdy byłem u Ciebie
Prosto w duszy mej
Swój schowałaś cień
Gdy byłem u Ciebie
 
I od tamtych dni
Obraz w sercu tkwi
Gdy byłem u Ciebie
Całe życie me
Uśmiech Twój i cień
Gdy byłem u Ciebie
08.01.01
Seweryn Krzysztof Topczewski
- Kasiuni
 
 
 
 
„I tak zanurzony w Twym Ciele...”
 
Marzę że pachniesz porankiem
Słońca zachodem i wschodem
Że cała zanurzasz się w pianie
A ja siedzę przy Tobie
Nalewam jak lód zimne wino
W kieliszki w dłoni brzęczące
A świec płomienie migoczą
I lśnią na Twej skórze jak słońce
Ty pijesz powoli wino
A ja Ci masuję ramiona
Ukradkiem całuję w szyje
I jesteś dreszczem zroszona
A ja całuję Cię dalej
Za uchem, a potem w policzek
Masz dreszcze na całym ciele
Nie umiem ich nawet policzyć
Ja biorę Cię wtedy na ręce
I mocno do siebie tulę
Oplatasz mi ręce na szyi
Mam mokra od Ciebie koszulę
Zanoszę Cię do sypialni
Układam w jedwabnej pościeli
Twe ciało lśni całe przecudnie
Lecz ciągle koszula nas dzieli
Wiec patrząc jak wody kropelki
Spływają z Twych włosów po twarzy
Całuję Twe lśniące piersi
I wolno odpinam rękawy
Uwalniam swą duszę z niewoli
I łączę ją z Twoja duszą
Bo ciała Twojego zakątki
Do wielu pokus mnie kuszą
I tak zanurzony w Twym ciele
Mógłbym trwać w nieskończoność
Bo kocham Cię ponad życie
Moja wspaniała żono.
 
12.2001
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
“Jakichrz słów użyć.”
 
 
 
Jakichrz słów użyć, by opisać wiernie
Wszystkie uczucia w duszy mej będące
By jasno powiedzieć czarne to jest czarne,
Lub gdy się błyszczy, to że jest błyszczące;
A słów używszy pozornych w prostocie,
Choć nie potocznych uchu codziennemu,
Roztoczyć nimi obraz oprawiony w złocie,
Który by nie uległ nigdy zapomnieniu.
By ust Twoich czerwień róża dlamń będący,
Kielichem słodkim czerwonego wina,
Nigdy się nie wydał w słowach płowiejącym,
Nawet gdy na dworze mroźność kwiaty ścina.
A oczu Twych błękit z szarością mieszany,
Lśniący jasnością gwiazd wszystkich z niebiesiech,
W słowach dla wszystkich był jak dwa rydwany,
Z których każdy pędem do Ciebie mnie niesie.
I dłonie Twe czułe, troskliwe słodycze,
Dotykiem swym urok w mym sercu czyniące,
Kiedy ich nie czuje dni w rozpaczy liczę,
Czuje się jak Księżyc, gdy zasłania Słońce.
Jakich słów mam użyć by myśli te wszystkie,
Na papier przelane brzmiały jak chorały,
By się nie rozpierzchły gdy wiatr miota liście
I Twemu sercu by się podobały.
Jakże to uczynić nie będąc Shackespeare’m,
I nie mając żadnych koneksji z Norwidem,
Żebym się nie wydał w myślach Twoich zbirem,
I ocząt Twych iskry by nie gasły wstydem.
 
17.11.00 - Almelo
Kasiuni –
Sewe
 
 
 
 
„Kiedy...”
 
 
 
Kiedy nadchodzi taka chwila,
Cóż powoduje takie zmiany,
Że wzrok tak czuły i wrażliwy,
Wtem mgłą zachodzi słabnie w mroku,
I w słońca blasku też nie widzi świata wokół?
 
Niegdyś mogący dostrzec z dala,
Nawet najmniejszy rzeczy nieład -
Nagle przestaje zwracać nań uwagę,
Jakby umierał.
 
Potoczne stają się te sprawy,
Które sny z powiek odbierały.
I potocznieje wszystko wokół;
Świat jest jak ziarnko grochu mały.
 
Niema już dobra ani zła,
Jest tylko szare co dzień życia;
To co raziło swą odrazą -
Jest normalnością teraz, dzisiaj.
 
A przecież oczy wciąż te same
I doświadczone, jakby starsze,
Patrzą na wszystko obojętnie
Zajęte szarym życia marszem.
 
02.11.2000
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
„Nauka”
 
 
 
 
Od samej chwili narodzin
Człowiek musi się uczyć
Siedzieć
Stać
Chodzić
A potem wiązać buty
 
Zacząć rozróżniać kształty
Wielkości oraz kolory
By móc oglądać obrazki
Zanim pójdzie do szkoły
 
Potem literki poznaje
I jego młoda dusza
Składa z nich różne słowa
W świat nauki wyrusza
 
Maturę w końcu zdobywa
Magistra oraz doktora
Włos mu na głowie siwieje
Starość do siebie go woła
 
Wtedy spogląda za siebie
Na wszystkie minione lata
Bo jego dusza zmęczona
Jest już potwornie garbata
 
I tak na to wszystko patrzy
Łzę z oka ukradkiem ściera
Bo dzieci gdzieś w czasie wyrosły
I nie chcą bawić się teraz
 
Nauka życie mu zżarła
Za to że ją umiłował
Pośmiertnie Nobla mu dadzą
Dziękując w uczonych słowach
 
24.05.01
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
 
„Problemy... Problemy... Problemy...”
Inspirowany piosenką Marillion
 
Przyczajone na kamieniu niby noc
Zarzucają swoje sidła skoro świt
Zanim przetrę oczy i odgonię sen
Niczym pająk wchodzą mi na plecy
 
Problemy... Problemy... Problemy...
Problemy... Problemy... Problemy...
 
Pod koszulą mają kokon swój
Na najczulszych nerwach lubią grać
W oczach świat czernieje w dzień
Nie uwolnię się choć pójdę spać
 
Problemy... Problemy... Problemy...
Problemy... Problemy... Problemy...
 
Jadem zamieniają w ocet krew
U ustach pozostaje od nich gorzki smak
W głowie nienawiścią lęgną się
Dłonie zaciśnięte w pięści mam
 
Problemy... Problemy... Problemy...
Problemy... Problemy... Problemy...
 
Buntem zrzucę z pleców jarzmo to
Ze skóra zedrę cały ból
Wschodzące słońce spali mnie
A nowe życie da mi śmierć
 
23.04.01
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
„Strach na wróble.”
 
 
 
Stał na polu strach na wróble,
Z miną kwaśną, ciętą z dyni.
Kto mnie tutaj śmiał zostawić?
Jakże mógł mi to uczynić?
Takie łachy na grzbiet wrzucił,
Oraz słomy napchał w czapkę!
Wróble gniazdo w niej uwiły,
A szczur schował się w nogawkę.
Która zechce mnie pannica,
Gdy na spodniach same łaty?
Czemu jestem taki brzydki?
Chcę być piękny i bogaty!
Chcę zobaczyć kawał świata,
Co też dzieje się za miedzą;
A ja sterczę w środku pola!
Wrony ciągle na mnie siedzą!
 
I tak pewnie by narzekał
Jeszcze cała długą jesień,
Gdyby nie to, że gospodarz
Wziął po zbiorach go pod strzechę.
Starą słomę w piecu spalił,
Łachy uprał, pocerował;
Nową głowę z dyni wyciął
I do wiosny przygotował.
 
Teraz stoi dumnie w polu,
Z nową werwą, nową siłą,
I tak kręci się na wietrze,
Że aż jest popatrzeć miło.
A ja patrząc na to wszystko
Taką skrytą myśl szykuję,
Dbajcie ludzie a swój wygląd
-          Strach się lepiej od was czuje.
 
17.11.00 – Almelo
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
„Tęsknienie.”
 
 
 
 
Co nocy
W mrocznej toni
Zanurzam swoją dłoń
Jej bezmiar
W drżącej skroni
Zostawia łzawy ton
Tam gdzieś
Z drugiej strony
Półmroku i półcienia
Odnajdę Twoje dłonie
Zmarznięte od tęsknienia
 
W satyny fiolecie
Purpurze
Ukrytej za szafy
Skrzypnięciem
W zapachu
Letniego poranku
Tkwiącego
Na półce w łazience
 
W pościeli
Chłodnym uścisku
Bezwładnie
Po łóżku rozlanym
I serca mego stukocie
W tęsknieniu zabieganym
29.10.2001
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
„Tylko grzech”
Inspirowany „Waiting for the Night” DM
 
Wciąż czekam nocy – po to by
Wiem, ona chroni moje sny
Jest niczym mój Bóg
Co spłaca swój dług
Realny jest ...
 
Wciąż czekam nocy – po to by
Z pamięci swej wymazać dni
Jak chwasty wśród pól
W mej głowie jest ból
Realny jest ...
 
Noc jest jak lot pośród gwiazd ...
Zostawia dziewiczy swój ślad ...
Na Ziemię spogląda jak groch ...
I w dłoni zaciska jej mrok
Ponury z mojej twarzy
 
Wciąż czekam nocy – po to by
Z mych oczy jak kamienie łzy
Rozbiły ten świat
Co zbity jest z wad
Realny jest ...
 
Wciąż czekam nocy – po to by
Wiem, ona chroni moje sny
Jest niczym mój Bóg
Co spłaca swój dług
Realny jest ...
Tylko grzech
 
19.03.01
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
 
„Wielepiejstwo.”
 
 
 
 
Potoczeństwo społeczeństwo
Ma swych przywar wielecieństwo
 
Poleceństwo
Chamowieństwo
Tumiwisizm
 
Wielepiejstwo
 
Zna tych przywar stosowieństwo
W pracowniczym bytowieństwie
 
 Poleceństwo
Chamowieństwo
Tumiwisizm
Wielepiejstwo
 
Docenieństwa samosieństwo
Lecz dla innych grubowieństwo
 
Poleceństwo
Chamowieństwo
Tumiwisizm
Wielepiejstwo
 
Takowieństwo społeczeństwo
Destrukcyjnie stresowieństwo
 
Poleceństwo
Chamowieństwo
Tumiwisizm
Wielepiejstwo
26.10.2000
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
“Z mego życia.”
 
 
 
Cóż chcę pamiętać z mego życia?
Pytam, jak gdyby miął być koniec.
Lecz przecież nie wiem tego wcale
Kiedy mi przeznaczono odejść.
Żyję, ot mija dzień za dniem,
Spraw wiele go wypełnia;
Dokończyć by się wszystkie chciało,
Zanim przeminie życia pełnia.
Jakieś rachunki z rożnych sklepów.
Stos brudnych garów w kuchni w zlewie.
A życie mija na tym wszystkim
Bez odwracania się za siebie.
Spraw wszystkich wygląd potocznieje,
Zaciera to co było blaskiem;
I zanim człowiek się obejrzy,
To będzie musiał iść o lasce.
 
A może nadszedł czas przystanąć,
Odwrócić się i spojrzeć w słońce.
Zatrzymać w dłoniach własna młodość,
I znowu stać się młodym chłopcem.
Nabić do głowy różnych marzeń,
Odkrywać nowe ideały.
Drugi raz poznać swoja żonę,
I być czas cały zakochanym.
 
16.11.00
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
"O świcie''
 
Powieki moje
Ciężkie jak kurtyna
Gotowe opaść
Skończyć przedstawienie
Wyłączyć światło
Krzesła pozestawiać
I zamknąć ciszę
Na mych oczu scenie
 
Chociaż na chwilę
Mrok uczynić światu
Byłoby dla nich
Istnym wybawieniem
Ich życia światła
Już się ledwo jarzą
Fałsz w obraz wkrada
Senność i zmęczenie
 
Gasną niczym gwiazdy
Z nieba spadające
Tlą się jak węgliki
Chociaż były słońcem
 
 
19/20.02.02
Kasiuni -
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
"Ogień i Woda''
 
Czuła i wrażliwa
Perło kobiecości
Niczym cała Ziemia
W swojej rozciągłości
Od morza po góry
Pustynie i lasy
Jak chmury na niebie
Masz swoje grymasy
 
W złości gradem ciskasz
Albo piorunami
A w smutku od deszczu
Zalewasz się łzami
W pogodę jak słońce
Świecisz swym uśmiechem
A zburzyć ten nastrój
Jest śmiertelnym grzechem
 
Więc cóż mam poradzić
Ja jako mężczyzna
Na mojej naturze
Nie jedna jest blizna
I z naukowym podejściem do świata
Nie zawsze potrafię
Się w Tobie połapać
 
Gdzie dla mnie równanie
Opisze zjawisko
Dla ciebie impulsem
Naturą jest wszystko
Gdy szukam przyczyny
W ciągłości wywodu
Dla Ciebie nie trzeba
Znać wcale powodu
 
I tak się ścieramy
Jak ogień i woda
Raz świeci nam słońce
Raz jest niepogoda
Kolejne mijają miesiące i lata
A ja się nie mogę wciąż
W Tobie połapać
 
I jedna wychodzi
Z praktyki nauka
Poznanie kobiety -
Nie możliwa sztuka!
I dodam do tego
Taką jeszcze puentę
To co nie poznane
Czyni życie pieknem!
26.04.02/02.11.02- Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
"Śmierć Dezdemony.''
 
Ile jest warta pokładana w słów innych własnej duszy wiara,
Kiedy jej siłę blasku słońca zatruwa podstępności mara?
 
Wystarczy słowo, a już słychać jak chmury najdą niespodzianie
Osnują ciężką swą okową, i zaczną w duszy rodzić zamęt.
Pewności zacznie słabnąć wiatr zduszony poprzez zwątpień wrogość
Choć pewny był dotychczas świat, i pewne było własne słowo.
Błyskawic jasne i złowrogie przeszyją duszę myśli gniewne
Gdy oczom obraz ukazuje że nie jest pewne to co było pewne,
Że jest nie stałe to co było stałe, a święte nie ma nic z świętości...
Tak pewność duszy zatruwana urodzi ziarno niepewności...
 
Ziarno to będzie rosnąć w oczach, z dniem każdym pnącza swe zarzucać,
Aż będzie całkiem opętana, zazdrości nie znająca dusza.
Duszę czystości pełną dotąd, i pełną wiary w drugą duszę,
Zakryje kwiatów czarnym sidłem i będzie swoja wonią dusić.
Zaślepi wiarę i nadzieję, rozsądek zmieni w opętanie
Które na dłonie włoży zbrodnie, i stanie się to co się stanie.
Pełna miłości, uwielbienia, zaciśnie dłonie i niewinność
Ukaże w imię niewierności, choć była czystą, młodą, silną....
 
Jak to możliwe? Jakież słowa do tego mogą doprowadzić, że
Mając w swojej duszy wiarę, oszukać da się, zgubić, zdradzić?
Że cnotę nazwie smakiem zdrady, a wierność uzna niewiernością
I tą co była czystym skarbem udusi kipiąc piekieł złością...
Otello... Na swych dłoniach nosisz najokrutniejszej zbrodni skazę
Nie godzien byłeś jej miłości, skoro się dałeś zatruć jadem,
Który podstępem Jago sączył i wlewał z ucha w twoją duszę
By skruszyć chustką z poziomkami serce twe, jak by strzelał z kuszy.
 
Niewinność, cnota – oszukane, sprzedane niczym niewolnica,
Na łożu śpiąca Dezdemona wydała z ciała resztki życia...
 
 
16.10.02
Kasiuni-
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
 
„Tańcząca Piękna i Bestia”
 
Lustra dźwięk walca drżąc lekko unoszą
Podmuchem wiatru mknący po podłodze
I świeczniki kołując jak promień latarni
Coś wypatruje mrużąc oko srodze
Świeczników sto we mgłach blaskiem się wyłania
Sto luster odbija z ukrycia, niechcący
Kształt który z mroku nocy się wyłania
W nie jednych sercach odrazę budzący
 
I pyły różane jak brokat się sypią
Lśniąc niczym gwiezdny na niebie ornament
Swoim urokiem fałdy sukni zdobią
Z pajęczej sieci starannie utkanej
 
Dwa światy związane ze sobą zaklęciem
Dwa światy rozdarte jak jabłka połowy
Zbliżają do siebie swe dusze i serca
Lecz kwiat miłości wciąż nie jest gotowy
 
Niech oczy nie patrzą, niech tylko wtórują
Temu co serce powiedzieć im pragnie
Złych czarów moce na zawsze przeminą
Gdy dusza ukrytą w nich prawdę odgadnie
 
A dźwięki walca wtórować im będą
Rozpięte szeroko jak po burzy tęcza
Niech zawsze będzie miłości symbolem
Tańcząca walca Piękna i Bestia
17.01.2002
Kasiuni
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
"Wiele hałasu o... ''
 
Dobrze są znane Światu, nie od dzisiaj
Toczone z wdziękiem wojny bezkrwawe:
Zawziętych Panien, Twardych Kawalerów,
Co wobec wszystkich ślubują nawzajem,
Że nigdy, pod żadnym im znanym przypadkiem
Nie dadzą się zaprzędz do małżeńskiej męki.
 
Spory swe toczą na forum tak licznym
Że nikt nie zaprzeczy braku gorliwości,
A słowa sztylety, zadające rany,
Wnet goją się zaraz, w nowej złośliwości.
 
Gra: słowo za słowem, drwina za drwiną,
A każde z zwycięską obnosi się miną.
Raz jedno - ma tryumf, raz drugie – zwycięstwo,
On szydzi jej cnotą, ona drwi na męstwo.
 
Im bardziej złośliwi tym bliżsi swej zguby,
Bo bliższe im stają się wrogów przywary,
Z dniem każdym są bliżsi przed Bogiem zaślubi
Choć o tym nie wiedzą i toczą wciąż swary.
Lecz jednak, na koniec, w przekąsach i wstrętach
Przyznają się sobie do miłości w sercach!
 
25.10.02
Kasiuni -
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
"WIGILIJNA NOC''
 
Spadł śnieg i mróz za nos chwycił
Trzyma że ho ho!
Dookoła pełno dzieci
Oczekują świąt.
Każde czeka Gwiazdki z Nieba
I prezentów moc –
To Bożego Narodzenia
Wigilijna Noc!
 
Już choinka czeka w sieni
Bombki w szafie też,
Cała pięknie się zieleni
Stroszy się jak jeż.
Czekać będzie Gwiazdki z Nieba
I prezentów moc –
To Bożego Narodzenia
Wigilijna Noc!
 
I ja też już w sercu czuję
Ten świąteczny czar
I wszystkiego najlepszego
Życzę wszystkim Wam
Oczekujcie Gwiazdki z Nieba
I prezentów moc –
To Bożego Narodzenia
Wigilijna Noc!
 
20.12.02
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 
 
 
"Zakochani.''
 
Już zmrok
Zegar odlicza ostatnie dwie godziny
Rozstania czas
Peronów ściele szarość
Z głośników głos
Odjazdy zapowiada
Ostatnie pocałunki
Ukradkiem kradną czas
 
Gwar cichnie
Samotne pozostają
Pąsowe róże od chłopców
Pluszaczki od dziewcząt
Kolacji smak i wina
Powoli wietrzeje
Nawet dworzec się czuje
Pusty i samotny
Jak strach na wróble
Na zimowym polu
 
14.02.02
Kasiuni -
Seweryn Krzysztof Topczewski
 
 


 
czas....  
   
Stronę odwiedziło już 41892 odwiedzający (75251 wejścia) :)
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja