„Wyprawa But-tiki
- w pogoni za latem”
Kasieńce
„Gościnny Las”
Człowiek ma w swojej naturze
Pozbyć się tego co stare
Z domu swojego wyrzuć
To co się już nie przydaje
Człowiek myśli jedynie
O swoim nadrzędnym Ego
I wszystko co go otacza
Chce wykorzystać do tego
To widać bardzo dokładnie
Na każdej do lasu ścieżce
Bo całą jej okolicę
Kryją rzeczy zbyteczne
Butelki oraz kartony
Worki wypchane w śmieci
Tak mocno że lada chwila
Worek się każdy rozleci
A las tylko szumi cichutko
Jak ma przed ludźmi się bronić
Jeśli ma tylko możliwość
Stara się sprzątać po nich
Mchu rozpościera kobierzec
Tuli co człowiek porzucił
Ze wszystkim co człowiek zostawił
Żyć się powoli uczy
Nadzieję ma że czas przyjdzie
I człowiek swe błędy zrozumie
I zjawi się po naukę
Którą mu las oferuje
8/11/2006
Zainspirowany przez Kasieńkę,
Która znalazła pomysł zdjęcia
Seweryn Krzysztof Topczewski
„43”
Z płonącej czerwonej gwiazdy
Drogę daleką przebył
By chwilę spędzić wśród ludzi
Żeby pomieszkać na ziemi
Niebo przeciął wieczorem
Niczym kometa zabłysną
I nagle wśród szumu lasu
Niedostrzeżony zniknął
Przed lotem dostał wskazówkę
W liczbie kodem wpisaną
W niej miejsce na które dotrzeć
W ten sposób mu pokazano
Odnalazł je w liści szeleście
Które jesień rozsiała
Bo liczba ta mu podana
Pośród liści błyszczała
A obok stał stary trampek
Więc prędko do niego wskoczył
Na jego nieznanej twarzy
Zielone dostrzegłem oczy
Dostrzegłem zielone futro
Którym okryty jest cały
Bo w lesie za moim domem
Kosmita lądował mały
I teraz każdego ranka
Kiedy zmierzam do pracy
Przystaję by jego oczy
Bardzo wesołe zobaczyć
8/11/2006
Dziękuję KasieńkoJ
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Bez Ciebie...”
Proszę cię
Nie trać siły
Proszę
To tak nie daleko
By szczęścia
Odnaleźć okruchy
By życia popłynąć rzeką
Nie klękaj
Na mnie się wesprzyj
Mnie dla nas
Wystarczy pragnienia
By kroki
Jeszcze trzy zrobić
I poczuć siłę spełnienia
Oddychaj
Oczu swych nie gaś
I serca
Bicia nie wstrzymuj
Ze wszystkich sił
Tak się staram
Lecz jednak
Zostajesz z tyłu
Już widać
Drogi tej koniec
Nie żegnaj
Teraz tych marzeń
O których
Tak długi myślimy
I chcemy je
Spełniać razem
Dotykam
Nieba błękitu
Mogę go urwać dla ciebie
Choć jeszcze przez chwile
Oddychaj
Nie cieszy mnie on
Bez Ciebie
28/11/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Nowe życie”
Odszedł
Porzucił
Wymazał z pamięci
Wszystkie wspólne kroki
Każdy kilometr
Razem przemierzony
Oddał pustce
Pustka
Przyniosła wiatr
Który szarpał
Wił serpentyny we mnie
Bawił się mną
I ucichł
Uśmiech zostawił
I zasiał
Bo miejsce znalazł spokojne
By nowe obudzić
Życie
28/11/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
“Rain Forest Trophy”
Przed siebie
Gdzie chęć mnie poniesie
Nie koniecznie
Ścieżką i utartym szlakiem
Opłotkami
Pośród liści szelestu
Pośród mchu dywanu
Gałęzi cichego pękania
Na przełaj
Jesieni kolorytem
Kałuż mokrym spojrzeniem
Kropel z drzew spadających
Ciepłym szeptem
By odkryć miejsca nieznane
By widzieć czego nie widział
Nikt oprócz drzew
I zostać
Wśród tego piękna
Przesiąknąć jego dobrocią
Oddychać jego oddechem
Słuchać i milczeć
Każdego skrytego stworzenia
Każdego porannego śpiewu
Być lasem
28/11/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Nosek”
Zazwyczaj do przodu wystaje
Przed twarzą dumnie niesiony
Może być gładki i prosty
Może być lekko wzniesiony
Może być ciut garbaty
Z od okularów wgnieceniem
Wąski niczym ołówek
Lub rozpłaszczony szalenie
Cienki jak u Pinocia
Kłamstwem dość wydłużony
Cyrano de Bergeraca
Mądrością umysłu zdobiony
A mój był taki zwyczajny
Lecz las mi mech podarował
I teraz jest cały zielony
To mojej osoby ozdoba
28/11/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„W pogoni za latem”
Dogonię lato, dogonię
Choćbym miał noc biec całą
Choćbym podeszwy miał zetrzeć
Za latem pobiegnę śmiało
Niech wraca do nas czym prędzej
Nigdzie nie będzie mu lepiej
Będę z nim chodzić po łąkach
Będę z nim biegać po lesie
Z mchu mu kołnierza pożyczę
W niebo wypatrzę z nim oczy
Księżyc nad głową zawieszę
Gwiazdy policzę w nocy
Niech zieleń liści zatrzyma
Niech kwiatów kolorem upaja
Bo z latem wszystko się śmieje
I w oczach iskrami lśni z dala
29/11/2006
Kasieńce,
która tak nazwała ten but
Seweryn Krzysztof Topczewski