“Babe, you turn me on” – NICK CAVE
Stay by me, stay by me
You are the one, my only true love
The butcher bird makes it's noise
And asks you to agree
With it's brutal nesting habits
And it's pointless savagery
Now, the nightingale sings to you
And raises up the ante
I put one hand on your round ripe heart
And the other down your panties
Everything is falling, dear
Everything is wrong
It's just history repeating itself
And babe, you turn me on
Like a light bulb
Like a song
You race naked through the wilderness
You torment the birds and the bees
You leapt into the abyss, but find
It only goes up to your knees
I move stealthily from tree to tree
I shadow you for hours
I make like I'm a little deer
Grazing on the flowers
Everything is collapsing, dear
All moral sense has gone
It's just history repeating itself
And babe, you turn me on
Like an idea
Like an Atom bomb
We stand awed inside a clearing
We do not make a sound
The crimson snow falls all about
Carpeting the ground
Everything is falling, dear
All rhyme and reason gone
It's just history repeating itself
And, babe, you turn me on
Like an idea
Like an Atom bomb
„Skarbie, rozpalasz tak”
Zostań dziś, zostań dziś
Jedyną tyś, prawdziwą miłością mą
Ptak Rzeźnik czyni wielki zgiełk
Pyta czy się zgodzisz Ty
Z brutalnymi zalotami
I obłędem dzikości
Teraz, Słowik śpiewa Tobie pieśń
Całą snutą z jego pragnień
A ja ręką łapię Twego serca cały żar
A drugą lgnę do majtek
Wszystko musi upaść dziś
Wszystko jest nie tak
Bo historia odradza się
Skarbie, rozpalasz tak
Jak lampy blask
Jak ta pieśń
Przez pustkowie naga wdzierasz się
Budząc ranny śpiew i bzyk
By w otchłani znaleźć wszystko to
Co od kolan wiedzie Twych
A ja wtedy cicho skaczę pośród drzew
Cień na chwilę Tobie daję
I jak rogacz jestem gdy
Co chciał dostaje
Wszystko wokół wali się
Moralny sens i takt
Bo historia odradza się
Skarbie, rozpalasz tak
Jak ta myśl skarbie
Jak ten atom z bomb
Przerażeni wewnątrz siebie
Nic nie mówimy wprost
Nasze zbrodnie śnieg przykryje
Swoją białością
Wszystko musi upaść dziś
Nawet rozsądek nasz
Bo historia odradza się
Skarbie, rozpalasz tak
Jak ta myśl skarbie
Jak ten atom z bomb
27/10/2011
Wersja do śpiewania (?)
Seweryn Krzysztof Topczewski
“To Be By Your Side” - Nick Cave
Across the oceans Across the seas
Over forests of blackened trees
Through valleys so still we dare not breathe
To be by your side
Over the shifting desert plains
Across mountains all in flames
Through howling winds and driving rains
To be by your side
Every mile and every year
for every one a little tear
I cannot explain this, Dear
I will not even try
Into the night as the stars collide
Across the borders that divide
forests of stone standing petrified
To be by your side
Every mile and every year
For every one a single tear
I cannot explain this, Dear
I will not even try
For I know one thing
Love comes on a wing
For tonight I will be by your side
But tomorrow I will fly
From the deepest ocean To the highest peak
Through the frontiers of your sleep
Into the valley where we dare not speak
To be by your side
Across the endless wilderness
where all the beasts bow down their heads
Darling I will never rest
till I am by your side
Every mile and every year
Time and Distance disappear
I cannot explain this.
Dear No, I will not even try
And I know just one thing
Love comes on a wing
and tonight I will be by your side
But tomorrow I will fly away
Love rises with the day
and tonight I may be by your side
But tomorrow I will fly, Tomorrow I will fly, Tomorrow I will fly
„By Być Tam Gdzie Ty” (Wersja do śpiewania)
Nad Ocean, i Mórz toń
Nad sczerniałą lasów skroń
I doliny które dają dech
By być tam gdzie Ty
Nad pustynny suchy łach
Nad ognisty górski szlak
Wiatru krzyki deszczu łzy
By być tam gdzie Ty
Każda mila każdy rok
Drobne łzy co w oczach są
Nie wiem jak tłumaczyć, to
Nie próbuję już
Nocą, jak zderzenie gwiazd
Przez to co rozdziela nas
Las kamieni który dumnie tkwi
By być tam gdzie Ty
Każda mila każdy rok
Drobne łzy co w oczach są
Nie wiem jak tłumaczyć, to
Nie próbuję już
Odkąd wiem to że
Miłość niesie mnie
I tej nocy będę tam gdzie Ty
Lecz odlecę skoro świt
Od najgłębszej toni po najwyższy szczyt
Gdzie kotwiczą twoje sny
Do dolin gdzie mi braknie słów
By być tam gdzie Ty
Nad bezkresnym pustkowiem
Bestie chylą głowy swe
Skarbie nie zatrzymam się
Nim nie będę tam gdzie Ty
Każda mila każdy rok
Czas i dystans nikną wprost
Nie wiem jak tłumaczyć, to
Nie spróbuję nigdy już
Odkąd wiem właśnie że
Miłość niesie mnie
I tej nocy będę tam gdzie Ty
Lecz odlecę skoro świt tam hen
Miłość rośnie razem z dniem
I tej nocy będę tam gdzie Ty
Lecz odlecę skoro świt, Lecz odlecę skoro świt, Lecz odlecę skoro świt
26/10/2011
Seweryn Krzysztof Topczewski