„Sezon szurania liśćmi”
Mleko komuś w niebie się wylało,
Ponad łąką gęste wznosi się.
Okolicę przykryło już całą.
Zaspany w nim błądzi dzień.
Rękoma rozgarnia je krocząc
Po skulonych od chłodu trawach.
Chociaż stara najciszej się stąpać;
I tak słychać jak stopy swe stawia.
O pnie drzew rozdziera się mleko
Kiedy z łąki do lasu wpływa.
Szelest liści unosi w dal echo.
Świergot ptaków dnia kroki przyzywa.
Coraz więcej tego szelestu
Teraz będzie ze sobą dzień nosił,
Rozpoczęcie sezonu szurania
Dzisiaj rano ptakom ogłosił.
16/10/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ślady...”
Chodnik przed domem nosi
Różne na sobie ślady,
Po tym jak płot malowałem,
Zmyć ich nie dało rady,
Po farbie co mi wypadła
Z rąk z ogromnym łoskotem,
I zamiast ściany malować
W sprzątaniu miałem robotę.
Ślimaka, co to przed chwilą
Zmoczył go swoim śluzem,
Niosąc domek na plecach
Gotowy na wielkie podróże.
Po deszczu zawsze zostają
Ślady jego spadania,
Tworzące rozliczne kałuże.
Im nie potrzeba sprzątania.
I jeszcze są na mim ślady,
Choć ich nie widać wcale,
A kiedy patrzę na chodnik,
To widzę te ślady stale.
Bucików, które biegają,
Wózka, który się toczy,
I Twoje ślady za wózkiem.
Widzą je moje oczy.
Sercem swoim je słyszę,
Dłonią ciepło ich czuję.
Ze sobą je zawsze zabieram,
Kiedy za płot gdzieś wędruję...
15/09/2006
Kasi, Elfikowi i Iskierce
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Stare księgi”
W starych księgach
Hen na półkach
Stare strony
Z drukiem starym
Pozszywane
Grubą nicią
W stare płótno
Oprawiane
Stare grzbiety
Złotem liter
Starą czcionką
Opisane
I ryciną
Pośród kartek
Stare księgi
Ozdabiane
A do tego
Pośród kartek
Starych czasów
Odrobina
Którą w sobie
To zapachem
Ksiąg księgozbiór
Też zatrzymał
27/06/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Światowy Dzień Poezji”
Erato, Kaliope, Euterpe,
Dziś święto wasze, o Muzy
Co zmysłom natchnienie dajecie,
By w wersach mogły mi służyć.
Dajecie mi słowa którymi,
Wyrazić mogę co czuje,
Nigdy mnie nie opuszczacie,
Wasz dotyk każdego dnia czuję.
Dziś pokłon Wam składam wdzięczności
Za Waszą do mnie cierpliwość,
Gdy słowa kolejne skrobię,
Wiosną, Jesienią, czy Zimą.
I Latem ze mną jesteście,
Na drogach poprzez westchnienia.
Dziękuję Wam za Poezję.
Poezja w lepszego mnie zmienia.
21/03/2004
Seweryn Krzysztof Topczewski
Pierwszego dnia wiosny obchodzimy ustanowiony przez UNESCO
Światowy Dzień Poezji.
„To Jesień..”
Wiatr już inaczej
We włosach szepcze,
Już nie tak frywolnie,
Beztrosko;
Raczej rozważnie;
Troskliwie...
Już drzewa
Bardziej ospale
Liście ku słońcu
Kierują
Oddają ich zieleń
Leniwie
Po czerwień
Z nostalgią sięgając
To Jesień
Nadchodzi bosa
Złotem mieniąca się
Dama
Z korali orszakiem
Na szyi
W lśniące gwiazdy
Wpatrzona
14/09/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Uwolnieni”
Bóg ich z rękami otwartymi
Do siebie przyjął jeszcze wczoraj
Dzisiaj ich wszystkich wydobyli
Od węgla mając czarne czoła
Znicze miłości zapłonęły
Im oświetlając mleczną drogę
Serca się w żalu połączyły
Że razem z nami być nie mogą
Dla nich cierpienia są skończone
Dla nich już trudy nie pisane
Teraz za ławą siedząc z Bogiem
Już dla nich tylko świętowanie
Lecz jedną prośbę mamy do nich
Niech myślą tam o swych kolegach
By tym co w dole wciąż pracują
Przenigdy już nie wybuch metan
23/11/2006
Pamięci Górników
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Wyglądam”
Twych oczu
Wyglądam iskier
Twych dłoni
Wyglądam ciepła
I głosu Twojego
Wyglądam
Aż sobą powietrze
Rozedrga
Tych nocy
Które podzielisz
Na krótkie
Chwile wytchnienia
Miarowo
Kolejno włożonych
Pomiędzy
Te chwile karmienia
Wyglądam
I bardzo pragnę
Bezsenność
Czuć na powiekach
A jeszcze
Bardziej ode mnie
Mama
Na Ciebie czeka
16/05/2006
Kasieńce i maleństwu w jej brzuszku. (Kornelci)
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Z nurtem rzeki”
Pewien Starszy Pan uśmiechnął się
Kiedy u swych drzwi zobaczył Białą Postać.
Najwyższy czas – tak powiedział jej –
Z przystanią mą się rozstać.
Najwyższy czas -
Tak powiedział jej -
Odpłynąć z nurtem rzeki.
Od chwili gdy przed wielu laty
Na brzegu go jak kroplę zostawiła
Nauczył się jak iść przez świat
By w nim wciąż była rzeki siła.
Najwyższy czas -
Tak powiedział jej –
Odpłynąć z nurtem rzeki.
Do łodzi z Biała Damą wsiadł,
Uśmiechem Dom żegnając,
Niech inni teraz idą w Świat.
Zanucił jej śpiewając.
Najwyższy czas -
Tak powiedział jej -
Odpłynąć z nurtem rzeki.
I tylko Kosy zalśnił łuk
Jak Księżyc srebrny nocą,
A Starszy Pan uśmiechał się,
Gotowy by odpocząć.
30-31/03/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Zbawienie na grzbiecie”
Na moim grzbiecie
Przybyło zbawienie
Byłem przy nim
Nim się narodził
Nim w stajence
Snop siana
Znalazł się dla niego
Jego cud moje nogi niosły
Gdy święte miasto
Witało go
W swych progach
Wy
Wiwatowaliście
Liście palm
Wznosiliście nad głowami
Alleluja!!
Niósł wiatr
Przez pustynię...
A potem go zdradziliście
Nie ja
Ja byłem mu wierny
Choć jestem tylko
Osłem..
18/09/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ziarno Wolności”
Z zieleni w brąz
Paleniem zmienione
Strzykało w
Promieniach słońca
Jedno zgryzione
Na próbę zostało
Na znak palenia
Już końca
Takie chrupiące
O pełnym smaku
Który w ustach
Zostaje
Oraz zapachu
Co nosa płatki
Otwiera
I w nim pozostaje
Potem zmielone
W młynku
Żarnowym
Do filiżanki
Na grubo
Lub do ekspresu
Na proszek miałki
Dla tych
Co taką lubią
Przeróżne smaki
Z przeróżnych ziaren
Gratka dla
Podniebienia
Kiedy się tylko
W ustach pojawia
Świat cały
Na lepsze zmienia
25/09/2006
Seweryn Krzysztof Topczewski