„Gwóźdź”
Jest to osobnik
Tu Wam powiem
Obrywać lubi on
Po głowie
Z kumplami
Często się zakłada
Jaki mu cieżar
Na łeb spada
Do każdej deski
Pójść gotowy
By w głowie poczuć
Młot stalowy
Wyprostowany
Stoi dzielnie
Czeka aż miękko
W deskę wejdzie
I tylko jeden sen
Przeklina
Że uderzony
Się zagina…
17/9/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Agrafka”
Coś zapiąć
To jest dla niej gratka
Gdy się rozprucia
Zdarza wpadka
Dziureczek kilka
W materiale
Takich w pośpiechu
I niedbale
Zwieńczonych
Chwilą wyprężenia
Bo jeszcze jej
Się zapiać trzeba
I trzymać
W sposób niebywały
Materie
Co się rozejść chciały
Do chwili
Kiedy będzie gdzie
Z igłą rozpruciem
Dzielić się
17/09/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Kontrakt intymny”
Spojrzał wymownie
Spojrzenie dostrzegła
Mu odpowiadając
Spojrzeniem zrozumienia
Drzwi otworzył by wsiadła
Cicho je zamknęła
By po kilku metrach
Ucieleśnić dialog
I zaskrzeczał portwel
W jego rządnych dłoniach
Kiedy banknot chowała
W dekoltu westcheniach
Nie pytała kim on jest
I skąd tu wędruje
Prosiła jedynie
By jej mówił Diano
Zieleń głuszyła
Tych co gnali drogą
Ptaki zaśpiewały
Liczne ramion sploty
Szybę odechów
Zacieniały głosy
Ciał obcych rozkoszą
Niebo wypełniając
Potem drzwi trzasnęły
Koła mknęły drogą
A wiatr otwartym oknem
Zapach jej wywiewał
By przepadł w niepamieci
Ten kontrakt intymny
Jego samotności
Z tą jej przydrożnością...
24/08/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Przebudzenie”
Zbudzę cię
Pocałunkiem śmierci
Lecz śmierci
Raminom objać cię
Nie pozwole
Zatrzymam
W drogi połowie
Gdy tylko
Otworzysz oczy
Usta rozchylisz
Westchniesz
Spojrzę
W moje odbicie
Patrząc
Jak koloro zmieniają
Twe pięknę
Anielskie oczy
Na wieczność
Blask słońca zasłonię
W księżyca
Dam lśnieniu
Wyzwanie
I drogą
W bezmiarze młodości
Za kroplę
Twej krwi
Poprowadzę
11/05/2009
Kasieńce
Seweryn Krzysztof Topczewski
„(he)art dealer”
Przyjdzie
Z grubym potrfelem
Dzielnicę
Od ręki wytyczy
Miękki
Narożnik w pokoju
Dla każdej
Już nie dziewicy
Za cenę
Jak dzieło sztuki
Bez aukcji
Nie raz wypożyczy
Procent
Biorąc lichwiarski
I design
Także w nię
Wliczy
Interes
Powie ze zgrozą
Jak gdyby
To był tylko
Hotel
Za cenę
Stosownie wyższą
Odsprzeda
I tą
Co ma cnotę
I nigdy
Na jego twarzy
Nie dojrzy się
Krztyny sumienia
Bo z małym dodatkiem
Dwuch liter
ART Dealer
W łajdaka
Się zmienia
3/04/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Piątek Geometryczny”
Tam na skwerku
Przy głównej drodze
Który łukiem
Objechać trzeba
Gróbka ludzi stoi wpatrzona
Dźwięk orkiestry się niesie
Do nieba
Kilka dalej
Kołami obrotów
Rowerzystki
Co czasu dość mają
Powolutku
Nogami ruszając
Swego wieku
Dostojność
Kulają
A dziewczyna
Z niewielkim plecakiem
Na nie duży murek
Wskakuje
I radośnie się
Po nim przechadza
W ciepło słońca
Uśmiechem
Wpatruje
Ostatniego dnia marca
Spokojem
Okolica się cała
Rumieni
Wszyscy ludzie
Wśród pól
Oraz domów
Są pogodnie
Słonecznie
Weseli
Bo tam Piątek
Przez tydzień trwa
Cały
W tym zakątku
Kraju tak ślicznym
Wszytko przecież
Wokół się kręci
Bo to środek
Geometryczyn
1/04/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„INES”
To ja
Ja ukryta
W myślach o które
Nikt mnie nie pyta
W myślach utkanych
Na nocy ramionach
W myślach spisanych
Tęsknieniem w dłoniach
W myślach spowitych
W szuflady łoże
W myślach od których
Senne jest morze
W myślach marzeniach
Oczekiwaniach
To ja
Ukryta
Tak całkiem sama
3/04/2009
Inspirowany przepięknymi wierszami INES
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Ciało Anielskie”
Tą czerwienią pokusy
Umaluj
Usta swoje
Wyzywająco
Piersi owiń
Zmysłowym jedwabiem
Który dłonie
Przyzywa kusząco
Jak Bogini
Wysmukłe nogi
Osnuj wzorem
Zapiętym na pasie
Co kusząco na biodrach
Się wspiera
I z łatwiścią odpinać
Da się
I spojrzeniem jednym
Mnie zaproś
Bym to wszystko
Namiętnie zbeszcześcił
Na podłogę rzucają
Za siebie
By się ciałem Twym
Zajać Anielskim
3/04/2009
Kasieńce
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Psychodeliczne Słońce”
Zerka swoim
Czarnym spojrzeniem
Mąci w głowie
Hipnotyzuje
Jest
I go nie ma
Jak wytór wybraźni
Przelany na papier
Zawziętym ruchem
Energicznej dłoni
Malującej je
Grafitem ołówka
To tak
Jakby ciemność
Namalować na zielono
Bo kiedy jest złote
Wysoko na niebie
Ciepłem ogrzewa
I wcale nie jest
Psychodeliczne
27/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„LUNA”
Zapatrzyłem się w jej odbicie
Które w toni jeziora zostawia
Wzdycham do niej sekretnie i skrycie
Kiedy skokiem rozmywa go żaba
Tataraku bujam się łanem
By dokładnie móc się przyglądać
Przylatuję co wieczór tu dla niej
Raz na wodę raz w niebo spoglądam
I rozmarzam się niesłychanie
O tym że bym do niej poleciał
Lecz marzeniem to tylko zostanie
Bo nie dla mnie to jest kobieta
Bo choć także i ja dla niej świece
Zapalając światełko malutkie
Luna nigdy mnie nie dostrzeże
Bo świetlika jest życie zbyt krótkie
26/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„AnTyDzień”
Poniedziałek
To dzień niechciałek
Nawet się nie chce
Układać przedziałek
Wtorek
Zaś dzień to niechumorek
Sam się kaprysów
Otwiera worek
Środa
Za oknem to niepogoda
Czy pełna słońca
Czy kapie woda
Czwartek
Zaś dzień to niewartek
Bo wszystko wokół
Uwagi nie warte
Piątek
Od rana pełen leniątek
Bo kto by chciał
Coś robić w piątek
Sobota
To bez dnia robota
Bo człek jak kurz
Się tylko miota
Niedziela
Ma coś z dręczyciela
Do poniedziałku znów
Przydziela
23/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Sen ty mentalny....”
Sen mnie ogarnia mentalny
Więc robie się Sentymentalny
A to się objawia tym właśnie
Że chyba za chwilę zaśnie
Umysły mojego siedziba
Bo strasznie chce odpoczywać
Ja ciałem smyn całym w długości
Się oprzeć zamierzam senności
Bym przy tym nie zaczął się kiwać
Gdy umysł mój chce odpoczywać
W ten sen zapadając mentalny
Co czyni mnie Sentymentalnym
Więc śpiewam cichutko jak muszka
Co bzyczy nad ranen do uszka
I świdrem swych dzięków rozrywa
Skroń która w poduszce spoczywa
By czując sen w środku mentalny
Się nie stać Sentymentalnym
Bo kiedy się taki stanę
Wylegną me myśli zaspane
Oblepią ciężarem swych pragnie
A wtedy i ciało me padnie
Nie patrząc na biurne zwyczje
Z krzesłem się tuląc na wzajem
23/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Echo”
Jest odgłosem
Bijącego serca
Które na próżno woła
Odzewu z oddali
Jest tonem
Który łza wydaje
Na bruku
Pod stopami
Spadając z powieki
Jest oddechem
Zatopionym
W kubku ciepłej kawy
Odstawionym
Na pustym stole
Jest poduszki dotykiem
Kołdry zimnym objęciem
Które same grzeszą
Gdy zaśniesz samotna
20/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Herbata u Hery”
Zeus pognał gdzieś
Swoim rydwanem
Słońca blask
Rozsiewając dokoła
Władzy swojej
Urzywać jak zawsze
Nikt powstrzymać go
Przed tym nie zdoła
Pozostawił
Herę samotną
Wśród Olimpu
Przepastnych pokoi
Więc by Herze
Nie było zbyt smutno
Towarzyszę jej
Wdziękiem tam swoim
Z filiżnką
Jej dłonią podaną
O zwyczajnych sprawach
Rozmawiam
Kiedy Zeus
Po niebie buszuje
Ja małżonkę
Jego zabawiam
I nie lękam się
Mu narazić
Dyskutując na temat
Herbat
Wszak Atena
Mnie przed nim obroni
By mi skrzydeł
U stóp nie oderwał
18/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Szuflada”
Mam ją tylko dla siebie
Odkładam do niej
Papierowe kawałki duszy
Skrzętnie zapisane
Ciągiem pochylonych liter
Kiedy ją otwieram
Litery rozsypują się
Po całej podłodze
Spotykają moje spojrzenie
Patrzą tak
Jakby chciały
Przemówić
Ja udaję że ich nie widzę
By nie peszyć się
Ich uśmiechem
By ich prawdę
O mnie zachować
Zdala od tych
Co nie chcą rozumieć
11/03/2009
....
Seweryn Krzysztof Topczewski
„Liryczna Atena”
Toga ukrywa jej ciało
Przed wzrokiem
Bogów i ludzi
Jej kobiecość
Jest bosko kobieca
Jej tarcza ukrywa jej ręce
Jej dłonie
Nadgarstki
Ramiona
Chociaż sinle
To pełne czułości
Jej chełm
Oprócz twarzy i włosów
Jej liryczne ukrywa
Strofy
Bo przyćmiłyby
Boskich poetów
12/03/2009
...
Seweryn Krzysztof Topczewski
„To nic takiego....”
Trawa zielona
Za oknem
Z korzeniami
Wbitymi w ziemię
Słońca promyk
W porannym oknie
Przeciśnięty
Przez gąszcz firanki
Kubek kawy
Na starym stole
Z łyżką cukru
Puszczoną w niepamięć
I to miejsce
Po drugiej stronie
Takie puste
Bez Twego uśmiechu
12/03/2009
Seweryn Krzysztof Topczewski